Dortmund może spać spokojnie – Borussia odpocznie od Starka

redakcja

Autor:redakcja

12 grudnia 2012, 09:53 • 2 min czytania

Reklama
Dortmund może spać spokojnie – Borussia odpocznie od Starka

W Borussii wciąż rozpamiętują porażkę z Wolfsburgiem. Nie, wcale nie dlatego, że wyniki w tym sezonie przed własną publicznością są najgorsze za kadencji Juergena Kloppa, ani też dlatego, że ostatni płomyk nadziei na dogonienie Bayernu właśnie zgasł. No, może podświadomie chodzi głównie o to, ale w Dortmundzie całą swoją uwagę (przynajmniej medialnie) skupili na Wolfgangu Starku – zupełnie tak, jakby skomplikowanie życia sędziemu miało ukoić ból przegranych.
– To moment, który przesądził o wyniku. Już nawet z mojej odległości było widać, że piłka nie trafiła Schmelzera w rękę, ale najwyraźniej nie wszyscy to widzieli. Jak dla mnie, Marcel powinien dostać Pokojową Nagrodę Nobla. W takiej sytuacji jedynie, co zrobił, to krzyczał do sędziego, że nie było ręki i opuścił boisko. Szacunek – nie kryje zdumienia Klopp. On z utrzymaniem nerwów na wodzy miał wielkie problemy, przy linii bocznej tradycyjnie wariował. Menedżer Michael Zorc po meczu podszedł do arbitra i wypalił wprost: gorzej sędziować już się nie dało. Natomiast Hans-Joachim Watzke, prezes klubu, słysząc kolejne przeprosiny Starka, tylko się uśmiechał: – Popełnił dwa błędy w ciągu dziesięciu sekund. Nic dziwnego, że przyznaje nam rację.

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

Niemiecka federacja, widząc, jaką burzę wywoła sobotni mecz jednego aktora, starała się ratować sytuację. Kiedy my musielibyśmy czekać aż zbierze się komisja, przeanalizuje materiał, przepyta świadków i zastanowi się nad decyzją, tam po… 212 minutach wszystko było już jasne. Wyglądało to bowiem tak:

16:04. Schmelzer otrzymuje czerwoną kartkę i zostaje wyrzucony z boiska.
17:23. Mecz dobiega końca, Wolfsburg wygrywa w Dortmundzie 3:2.
18:18. Stark staje przed dziennikarzami: – Przepraszam, nieumyślnie się pomyliłem. Nie było zagrania ręką, nie powinno być czerwonej kartki.
19:35. Ralf Koettker z DFB oznajmia, że Schmelzer z oczywistych powodów nie zostanie ukarany i nie będzie pauzował.

212 minut!

Reklama

– Nie ma się co dziwić, że DFB odpowiedziało tak szybko. Mając na uwadze zasady fair play, decyzja mogła być tylko jedna – Watzke pozostawał niewzruszony. Zorc przypominał z kolei, że to nie przywróci drużynie utraconych trzech punktów. I jeśli ktoś łudził się, że BVB zostawi sprawę w spokoju, to był w grubym błędzie.

Klub natychmiast zgłosił się z prośbą o odsunięcie Starka z dala od meczów Borussii, do czerwca przyszłego roku. Niemiecka federacja wydała zgodę, mając na uwadze… bezpieczeństwo samego arbitra. Bo jeśli nawet oficjalna strona klubu potrafi ostro przejechać się po arbitrze, a tekst skasować dopiero po przeprosinach, to o czymś to świadczy. Dlatego i wszyscy w Dortmundzie, i chyba również Stark mogą spać spokojnie. Przynajmniej do końca sezonu.

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama