ŚRODA: Na Bruno nie można krzyczeć, a Paweł Gil nie słucha swoich asystentów

redakcja

Autor:redakcja

04 kwietnia 2012, 09:37 • 5 min czytania

Reklama
ŚRODA: Na Bruno nie można krzyczeć, a Paweł Gil nie słucha swoich asystentów

Choć dla wielu pewnie zabrzmi to jak herezja – dziś najlepiej wypada „Sport”, w którym znajdziemy dwa wywiady – z Michniewiczem i Błaszczykowskim.
SUPER EXPRESS

Reklama

Rozmówka z piłkarzem Arki, Tomaszem Jarzębowskim przed dzisiejszym meczem z Legią.

– Jeśli strzelisz gola, będziesz okazywać radość?
– Najpierw to trzeba go strzelić (śmiech). Jeśli mi się to uda, to nie będę się cieszył. Tak jak kiedyś, gdy trafiłem do siatki Legii, grając w Bełchatowie. Jestem związany z tym klubem i nie umiałbym szaleć z radości. Bolałoby mnie serce, ale miałbym satysfakcję z dobrze wykonanej pracy.

– Legia ostatnio przeżywa kryzys. Dzięki temu łatwiej będzie ją wyeliminować?
– Kryzys to może za dużo powiedziane, raczej gra nie układa im się tak, jakby chcieli. Jednak kadrowo to cały czas najlepszy zespół w Polsce. Grę ciągną Miro Radović i Danijel Ljuboja, którzy są w stanie rozmontować każdą obronę w kraju. Poza tym Legia nie traci goli, więc będzie trudno ich „napocząć”. Całe szczęście, że podobno Duszana Kuciaka zastąpi w bramce Wojciech Skaba. Może on coś puści (śmiech).

I krótki tekst o nowych ambicjach życiowych Jacka Bąka.

Reklama

Jacek Bąk (39 l.) nie próżnuje po zakończeniu piłkarskiej kariery. Najpierw gruchnęła informacja, że będzie jednym z udziałowców macierzystego Motoru Lublin, a teraz spotkaliśmy go w Londynie, gdzie uczył się… pieczenia chleba. Taka umiejętność będzie jak znalazł na zbliżające się święta.

– Nowy fach rzeczywiście się przyda – śmieje się Bąk. – Tym bardziej że nieźle się sprawdziłem w roli piekarza. Potrafiłem naraz sześć chlebów tą szuflą wyjąć z pieca, co jest bardzo dobrym wynikiem. Sam chleb też pyszny. To sieć piekarni mojego kolegi. Interes rozwija się bardzo szybko, podobno mają nawet dostarczać pieczywo dla zawodników w trakcie igrzysk w Londynie.

FAKT

Image and video hosting by TinyPic

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

„Fakt” posiłkuje się dziś wywiadem, którego Szczęsny udzielił Weszło, a konkretnie fragmentami o podróbkach i inwestycjach. Poza tym informacja, że Michniewicz chce ściągnąć do Polonii Nikę Dżalamidze.

– Ł»ałuję tylko jednego. Gdybym wiedział, że będę pracował w Polonii, dziś Dżalamidze grałby tutaj, a nie w Jagiellonii – powiedział nowy trener Polonii.

Jest też wzmianka o tym, że Cristiano Ronaldo zdobył w tym sezonie w lidze tyle bramek co Legia, a nasza liga ogólnie blado wypada w porównaniu z innymi pod względem strzelanych goli przez lidera.

Reklama

PRZEGLĄD SPORTOWY

Image and video hosting by TinyPic

Relacja z meczu Ruchu z Wisłą. Naszą uwagę przykuł fragment rozmówki z Pawłem Abbottem.

Sędzia już wcześniej powinien podyktować rzut karny dla was po faulu Juniora Diaza na Macieju Jankowskim.
Kiedy wiślak faulował Maćka, byłem akurat w pobliżu, bo rozgrzewałem się obok sędziego liniowego. Wyraźnie było widać, że Diaz przekroczył przepisy. Spytałem liniowego, czy nie powinno być karnego. Odpowiedział, że tak. Dlatego dziwię się decyzji Pawła Gila.

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

Tekst z wypowiedziami Bruno.

Zaczęło się od meczu z ŁKS. Mimo że Polonia prowadzi 2:0, ale w drugiej połowie dochodzi do kłótni między trenerem Jackiem Zielińskim a Bruno, który został zmieniony w 70. minucie. – Bardzo mocno się wkurzyłem. Strzeliłem drugiego gola, grało mi się bardzo dobrze. Wchodzącemu za mnie Aviramowi Baruchyanowi powiedziałem, że nic do niego nie mam i życzę mu powodzenia. Miałem żal do trenera, bo byłem przekonany, że popełnia błąd. Pokłóciliśmy się przy ławce rezerwowych na oczach piłkarzy i kibiców. Potem przeprosiłem go za swoje zachowanie, ale nie wycofałem się ze słów, że nie była to dobra decyzja.

(…)

Reklama

Po meczu ze Śląskiem Michniewicz mówi o Bruno: „Z nim trzeba się obchodzić jak z małym chłopcem, cały czas klepać po plecach”.

– Nie ukrywam, że dobre słowo to najlepszy sposób, by mnie zmotywować. Krytykę staram się akceptować, choć czasem przychodzi mi to dość trudno. Bywa, że dochodzi z tego powodu do scysji. Zwłaszcza, jeśli krytykują mnie osoby, które nie mają do tego prawa. Mam 25 lat, kilka sezonów gram już w piłkę na profesjonalnym poziomie i wiem, co mogę, a czego nie. Irytuje mnie, gdy ktoś każe mi zrobić coś, co z doświadczenia wiem, że jest niedobre. Ważny jest też sposób wydawania poleceń czy dawania rad. Gdy ktoś do mnie podejdzie w czasie treningu czy meczu i powie: „Brun,o zrób to tak”, moja odpowiedź jest zawsze taka sama: „OK, spróbuję”. Nie akceptuję jednak, gdy ktoś się na mnie wydziera bez powodu i racji.

SPORT

Image and video hosting by TinyPic

Reklama

Całkiem ładna okładka.

Image and video hosting by TinyPic

Wywiad z Czesławem Michniewiczem.

Polonia liczy się w walce o czołowe lokaty, ale nie to było najważniejsze. Przede wszystkim znam ten zespół, bo spora część polonistów gra w lidze od dłuższego czasu. Gdyby propozycja z Krakowa padła w styczniu i miałbym czas na spokojne przygotowanie drużyny do rundy, pewnie bym się zdecydował. Ale w tym momencie, gdy nie ma czasu na pracę, a od utrzymania w lidze może zależeć być albo nie być klubu, nie mogłem zagwarantować powodzenia swej misji. Tak naprawdę przecież którego z tych piłkarzy znałem dobrze? Mateusza Ł»ytkę i Mateusza Bartczaka…

Reklama

(…)

Pan usłyszał od niego owo zdanie: „chcę mistrzostwa”?
Nie powiedział tego wprost, ale to na pewno jest cel, który jeszcze można osiągnąć.

Image and video hosting by TinyPic

I z Jakubem Błaszczykowskim.

Reklama

Grał pan kiedyś w takim meczu?
Nigdy. Zdarzały się różne spotkania, ale od 2:0, przez 2:3 do 4:4… Nie. Sposób, w jaki podnieśliśmy się po stracie trzech goli, zasługuje na uznanie. Nikt dziś nie powie, że Borussia jest w kryzysie, słabo wygląda fizycznie czy ma słabszy okres. Bramka stracona w doliczonym czasie gry to było kuriozum. Od kiedy jestem w Dortmundzie, nie pamiętam takiego klopsa, czyli nieporozumienia dwóch obrońców naprawdę europejskiej klasy.

(…)

Tylko, że schody zaczynają się teraz. Wolfsburg, Bayern, Schalke, Moenchengladbach…
Ten tydzień może rozstrzygnąć o mistrzostwie. Dobrze, że gramy co trzy dni. Nie ma czasu na myślenie. Tylko mecz, odnowa, odprawa i kolejny mecz.

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim

Szymon Janczyk
3
Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim

Weszło

Reklama