Nie Michel Platini, nie Dino Zoff, nie Claudio Gentile, nie Marco Tardelli, ale Adam Kuryło, kolega Zbigniewa Bońka z Zawiszy Bydgoszcz, przymierzany jest do posady trenera Arki Gdynia.
Też brzmi fajnie, prawda?
Reklama
Oczywiście wcale nie jest przymierzany, ale w sumie co to za różnica. Ważne, że ktoś kliknie. Zupełnie jak na pewnym bardzo poważnym portalu należącym do bardzo poważnej firmy.