Niezły ścisk w tej Jagiellonii

redakcja

Autor:redakcja

28 stycznia 2011, 17:07 • 1 min czytania

Śląsk Wrocław chciał pozyskać reprezentanta Armenii Roberta Arzumanjana, ale posprzeczał się o jakieś grosze z menedżerem. Jako że sprzeczka była publiczna i dało się o niej przeczytać w gazecie, to do akcji wkroczyła Jagiellonia. – O ile się kłócą? O 40 tysięcy euro? Przecież ja tyle wydaję rocznie na ubezpieczenia swoich samochodów – pomyślał pewnie Cezary Kulesza.
Wrocławianie więc sobie testowali, a jak testy wypadły pomyślnie (i to testy u sceptycznego raczej Lenczyka), to Jagiellonia uznała to za wystarczającą rekomendację i wzięła chłopaka w ciemno. I to od razu na 3,5 roku.

Reklama

Niesamowity przerób mają w Białymstoku. Ruch jak w tramwaju – jeden wsiada, drugi wysiada. No a ścisk – jak w PKP grudniu. Znacie ten filmik? Niedługo przyjazd Jagiellonii na trening będzie wyglądał mniej więcej właśnie tak…

Reklama

Najnowsze

Liga Europy

Śmierć kibica jak śmierć brata. Ale nie dla fanów ŁKS-u

AbsurDB
14
Śmierć kibica jak śmierć brata. Ale nie dla fanów ŁKS-u
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama