W Legii nie ma eksperta od smakołyków, ale… jest kto inny

redakcja

Autor:redakcja

22 stycznia 2011, 15:00 • 1 min czytania

W Legii nie ma eksperta od smakołyków, ale… jest kto inny

Niestety, skończyła się pewna epoka. Odszedł z Legii Maciej Iwański, a to oznacza, że nie ma już w klubie największego specjalisty od „smakołyków”. No i efektem takie wpadki, jak ta. „Hpppy birthday”? Maciek by do tego nie dopuścił. Podobno jak zobaczył to zdjęcie w internecie, to przez trzy godziny strofował kolegów i tłumaczył, jak robi się napisy z czekolady.
Przy okazji warto zauważyć, że w Legii rośnie nowa medialna gwiazda, wpisująca się w klimat z Łazienkowskiej – Damian Zbozień. Chłopak jest chyba testowany, ale mamy nadzieję (w zasadzie – jesteśmy niemal pewni), że zostanie na dłużej. W końcu drużynę trzeba budować także pod względem charakterologicznym. Fragmenty bloga Damiana z oficjalnej strony Legii:

Między treningami umilamy sobie czas, grając na konsoli oraz w gry planszowe. Absolutnym hitem zgrupowania jest „Monopol”. Na razie wspólnie z Michałem Kucharczykiem regularnie ogrywamy „Jędzę”, ale „Andrzejczyk” zapowiada srogą zemstę! Kolejna rozgrywka już jutro!

Reklama

Wieczorem wspólnie z „Jędzą” i „Kucharzem” czeka nas kolejna sesja gry w Monopol. Poza tym ostatnio polubiliśmy Deluxe Ski Jump, więc zanosi się na ostrą rywalizację.

W piątek obchodziliśmy Dzień Babci. W ciągu dnia próbowałem skontaktować się z moją babcią, ale była zajęta. Swoje próby ponowię wieczorem.

Kto idzie o zakład, że chłopak w McDonaldsie wybiera Happy Meal?

Reklama

Najnowsze

Liga Europy

Śmierć kibica jak śmierć brata. Ale nie dla fanów ŁKS-u

AbsurDB
14
Śmierć kibica jak śmierć brata. Ale nie dla fanów ŁKS-u
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama