Sprawa Hajty wraca do PZPN, tylko po co?

redakcja

Autor:redakcja

19 lipca 2010, 22:51 • 2 min czytania

Reklama

Sprawa Górnika Zabrze przeciwko Tomaszowi Hajcie zostanie w pierwszej kolejności rozpatrzona przez sąd polubowny PZPN, a nie sąd powszechny. – W tej sprawie ten sąd nie zajął dotąd stanowiska. Dlatego pozew jako przedwczesny został odrzucony, a sprawa powinna być rozpoznana w pierwszym rzędzie przed sądem polubownym PZPN, a dopiero w dalszej kolejności przed sądem powszechnym – powiedział rzecznik Sądu Apelacyjnego w Katowicach, Waldemar Szmidt.
Procedury, procedury, procedury… I tak to się będzie ślimaczyło latami, zupełnie bez sensu. A przecież PZPN aktualnie – że tak się wulgarnie wyrazimy – może Hajcie skoczyć. Facet zakończył piłkarską karierę i wyroki piłkarskiego związku obchodzą go tyle, co zeszłoroczny śnieg. Powie PZPN Hajcie: – Masz zapłacić 100 tysięcy! A on na to: – A jak nie zapłacę, to co mi zrobicie?

Reklama

No właśnie – nic. W PZPN przegrać mógłby tylko Górnik, ale co to za sprawiedliwość, jeśli wyrok przeciwko X ma sens i jest „ściągalny”, a przeciwko Y już nie ma żadnego? Wniosek prosty – wymóg rozpatrywania tej sprawy przed sądem PZPN stracił już na aktualności.

Przerażający jest polski wymiar sprawiedliwości. Sprawa Górnik kontra Hajto trwać powinna jakieś dwa dni, a będzie trwa ze cztery lata.

DO 150 DOLARÓW BEZ DEPOZYTU!

*** NIE MA Ł»ADNYCH HACZYKÓW! ***
WYPEفNIASZ QUIZ, ODBIERASZ PIENIÄ„DZE NA GRĘ, NICZEGO NIE WPفACASZ
PONAD TRZY MILIONY ZADOWOLONYCH KLIENTÓW

Reklama

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

333 zł za gola Norwegii lub Francji dla nowych graczy STS! (Kurs 1,19 i stawka 2 zł!)

Damian Maniecki
0
333 zł za gola Norwegii lub Francji dla nowych graczy STS! (Kurs 1,19 i stawka 2 zł!)

Weszło

Reklama