O co chodzi ze Stadionem Śląskim?

redakcja

Autor:redakcja

11 maja 2009, 18:02 • 1 min czytania

Reklama

Do tej pory sądziliśmy, że finał Pucharu Polski ma odbyć się na Stadionie Śląskim, bo to obiekt wprawdzie skrajnie przestarzały, ale jednak pojemny. A teraz się okazuje – co wcześniej przeoczyliśmy – że wpuszczonych ma zostać 25 tysięcy kibiców, a organizatorzy łaskawie proszą o kolejne 10 tysięcy.
Ostatnio często nam się to zdarza, ale napiszemy po raz kolejny – NIC Z TEGO NIE ROZUMIEMY. Dlaczego mecz z Czechami mogło obejrzeć 50 tysięcy ludzi, a finał Pucharu Polski może obejrzeć 25 tysięcy, może 35? Skoro mamy jeden duży stadion w Polsce, to jaki sens ma jeszcze sztuczne zaniżanie pojemności? Naprawdę nie można zaryzykować wydrukowania 50 tysięcy biletów z założeniem, że część się nie sprzeda?

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
10
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Weszło

Reklama