Smuda też jest wyznawcą linijki? (aktualizacja)

redakcja

Autor:redakcja

28 kwietnia 2009, 14:21 • 2 min czytania

Reklama
Smuda też jest wyznawcą linijki? (aktualizacja)

Marjan Markovic nie zagra w Lechu i jak znamy Franciszka Smudę (a trochę znamy), to pewnie skreślił go gdzieś tak po pięciu sekundach – kiedy już ocenił jego wzrost na jakieś 170 centymetrów. Od tego momentu dla Serba nie było ratunku, cokolwiek by pokazał na treningu. No, chyba że nagle by urósł o jakieś 20 centymetrów, ale to się oczywiście nie zdarzyło.
– Jaki jest główny problem Markovicia? Wzrost. Jest trochę za mały. Mój zespół nie imponuje wzrostem, a dokładanie kolejnego malucha jeszcze tylko pogorszy sprawę. Wszyscy będą nas przeskakiwać – powiedział Smuda.

Reklama

Hmm… Boczny obrońca, niech no pomyślimy chwilę, czy znamy jakiegoś niskiego?
– P. Lahm
– A. Cole
– D. Alves
– R. Carlos

Jeszcze kilku by się znalazło. No ale u nas w cenie są bardziej Wasiluki. W tym momencie przypomniała nam się historia, jak Legia za czasów Smudy testowała Ricardo Boiadeiro (czy jakoś tak). Na treningach gość był niesamowity, ale „Franzowi” jakoś od początku nie pasował. No i pierwszy sparing Brazylijczyka, w Dębicy.
– No i jak Boiadeiro? – pytamy Franka.
– On… Eeeeeeee… – trener już zaczyna machać ręką, a dokładnie w tej sekundzie testowany napastnik strzela kapitalnego gola z 20 metrów.
– …Eeeeee, może być. Jeszcze się przyjrzymy.

Potem drugi sparing, z ŁKS – Boiadeiro strzelił trzy gole. No i ostatni test, mecz z Gwardią Warszawa. Facet sadzi gola z takiej pół-przewrotki. Niesamowity. Ale mimo bilansu 3 mecze – 5 goli, Smuda oświadczył: – Nie tego szukałem.

PS Ale hitowa jest inna wypowiedź „Franza”: – Kiedyś pracowałem w Turcji i wciskali mi jakiegoś piłkarza. Pytam się, co to za jeden, a oni na to, że nie załapał się w Denizlispor. Powiedziałem, że jak tam się nie załapał, to ja go nie chcę. Zabrali piłkarza i pojechali do Galatasaray. Tam podpisał kontrakt. Nazywał się Hakan Sukur.

Reklama

FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
10
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Weszło

Reklama