Broniszewski naucza, a sam nie umie?

redakcja

Autor:redakcja

23 kwietnia 2009, 11:51 • 1 min czytania

Reklama

Ciekawa sprawa. Mieczysław Broniszewski, w środowisku piłkarskim zwany „Kaszaną”, wykłada w szkole polskich trenerów, a jednocześnie prowadzi GKP Gorzów Wielkopolski. Wygląda to co najmniej niesmacznie, bo co to za nauczyciel, który sam nie potrafi?
Broniszewski jako trener GKP nie wygrał ani jednego z sześciu meczów (walkowera z Kmitą oczywiście nie liczymy) i jest coraz bliższy spierdzielenia się z pierwszej ligi. Tym razem przegrał 0:3 z Podbeskidziem. Na jego miejscu byśmy dali sobie spokój z kształceniem polskich trenerów, bo moment nie jest do tego najlepszy. Oczywiście, polski futbol miał już sędziego Kowalczyka (tego od meczu Amica – Aluminium w finale PP) odpowiedzialnego za szkolenie arbitrów, ale chyba zmierzamy ku lepszemu, tak?

Reklama

Broniszewski, w trosce o prestiż (wątpiliwy, ale jednak) uczelni mógłby sobie odpuścić. To mniej więcej tak, jakby Tomasz Zahorski otworzył szkółkę piłkarską i prowadził zajęcia „jak strzelić gola”.

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
10
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Weszło

Reklama