Zawsze zaczyna się to tak samo – najpierw kilka słów, że „warto spróbować sił w innej lidze”, potem coraz ostrzejsze wywiady, wreszcie pozorowanie gry i obrażenie na cały świat (muchy w nosie). Pamiętacie jak to kiedyś było z Kalu Uche i Wisłą Kraków? Nie jest oczywiście powiedziane, że historia się musi powtórzyć, bo każdy człowiek jest inny, ale nikt nie powinien być specjalnie zdziwiony, gdyby tak się rzeczywiście stało. Trzech piłkarzy Lecha – Manuel Arboleda, Hernan Rengifo i Semir Stilić – mówi głośno o chęci zmiany klubu. Czy osiągną swój cel?
Manuel Arboleda: – Jestem już w Polsce czwarty rok i powiem wprost: uważam, że lato to najbardziej odpowiedni moment, aby zamienić polską ligę na lepszą. Czas biegnie nieubłaganie. Mam już prawie 30 lat, przede mną jeszcze jeden–dwa dobre kontrakty. Muszę zabezpieczyć byt rodzinie, jestem też ciekaw nowych doświadczeń. Tak, jestem gotowy, aby odejść z Lecha latem… W Poznaniu czuję się doskonale. I ja, i moja rodzina. Lech pokazał na moim przykładzie, że można w Polsce traktować obcokrajowca jak człowieka. Jestem za to dozgonnie wdzięczny, bo wiadomo, że wcześniej, w Lubinie, różnie mi się układało. Dlatego najpierw chcę dać z siebie wszystko w Poznaniu, zdobyć upragniony tytuł dla Lecha, a dopiero potem wyjechać.
Hernan Rengifo: – Jeśli trafi się okazja latem, to bardzo chętnie z niej skorzystam. Uważam, że jestem już gotowy na grę w lepszej lidze niż polska. Marzy mi się hiszpańska Primera Division… Wiadomo, że futbol to biznes. Jeśli Lech chciałby na mnie zarobić, to latem będzie miał najlepszą okazję, bo mój kontrakt kończy się w 2010 roku. Czyli klub powinien mnie sprzedać wcześniej. Ale i on zaznacza, że chce się rozstać z Poznaniem w jak najlepszych stosunkach. Od początku czułem się tu bardzo dobrze, miałem zaufanie kibiców i trenerów. Szanuję Lecha i do ostatniego meczu będę grał na maksa.
Semir Stilić: – Potwierdzam to, co już wcześniej mówiłem na łamach waszej gazety: latem chcę odejść. Z tytułem mistrza Polski w kieszeni.
Oczywiście pozostaje kwestia, czy… ktoś ich kupi. Przypominamy, że jeszcze niedawno wszyscy byli święcie przekonani, że pół świata chce Rogera Guerreiro i teraz tylko głowa działaczy w tym, żeby wziąć za niego bardziej 10 milionów euro, niż pięć. A tak naprawdę, to ilu było cudzoziemców, którym udało się bezpośrednio z polskiej ekstraklasy trafić do lepszej ligi? Wspomniany Uche, poza nim Zeigbo, Kriżanac, Svitlica, Brasilia… Ktoś jeszcze? Bo Olisadebe to się wypromował raczej tylko dzięki kadrze.
FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT