Największy rasista w ekstraklasie – Choto

redakcja

Autor:redakcja

03 marca 2009, 00:03 • 1 min czytania

Reklama

Dickson Choto wypłakał się, że Polska to trzeci świat – bo na stadionach wyzywa się go od małp i rzuca w niego bananami. Chociaż twierdzi, że aktualnie częściej zdarza się to w spotkaniach wyjazdowych (co sugeruje, że kiedyś bananami celowano w niego też na Łazienkowskiej).
Przykro nam to stwierdzić, że od dłuższego czasu mamy wrażenie, że rasistą numer jeden w naszej lidze jest Choto – facet ma problem z białymi. Teraz wymyśla niestworzone historie, bo ligę oglądamy bardzo uważnie, a bananowego ataku w Choto nie zauważyliśmy. Podobnie jak wyzywanie go od małp nie jest raczej normą na naszych stadionach.

Reklama

Choto więc powinien być wdzięczny, że zarabia w naszym kraju bardzo dobre pieniądze, w klubie pozwalają mu w czasie urlopu tyć na potęgę (co potem skutkuje kontuzjami), jeszcze każdy się z nim pieści. Zamiast więc ZMYŚLAĆ historie o rasizmie, mógłby się wziąć do roboty. A Ekstraklasa SA powinna postawić sprawę jasno – niech powie, na jakim meczu rzucono w niego bananem, albo niech płaci karę za rujnowanie wizerunku ligi. Na drugi raz pomyśli dwa razy.

Najnowsze

Reklama
Betclic 1. Liga

Lechia żegna piłkarza i znowu uderza w PZPN. „Nieodwracalne szkody”

Jan Broda
1
Lechia żegna piłkarza i znowu uderza w PZPN. „Nieodwracalne szkody”

Weszło

Reklama