Można okiwać obrońcę na wiele sposobów. Pierwszym, najczęściej wybieranym jest prosty zwód czy balans ciała. Trochę trudniejsze jest spróbowanie czegoś jak Neymar czy Douglas Costa, można wykonać popularne „elastico” albo „sombrero”. Były zawodnik Southampton, Matt Le Tissier, ośmieszył obronę przeciwnika w inny, niemniej fenomenalny, sposób.
„Le God” dostaje piłkę tak trochę na plecy, więc zagarnia ją i leci dalej. Pierwszego obrońcę wyprzedził kopiąc piłkę do przodu, teraz czas na drugą przeszkodę, którą Le Tissier przelobował i został golkiper. „Le God” ze stoickim spokojem wykończył całą akcję, jak rasowy snajper.
Zdajemy sobie sprawę, że ten opis bramki nie robi wrażenia, więc tym bardziej musicie zobaczyć to na video:
[od 4:03]