Kuba za szybki na Bundesligę. To cud, że go nie połamali!

redakcja

Autor:redakcja

14 września 2008, 00:04 • 2 min czytania

Kuba za szybki na Bundesligę. To cud, że go nie połamali!

Wniosek to z serii tych najbardziej absurdalnych, ale… Jakub Błaszczykowski jest za szybki na zawodową piłkę. Dlaczego? Bo jak tak dalej będzie grał, to rywale połamią mu piszczele, pozrywają ścięgna albo przestawią coś w kolanach. To oczywiście scenariusz, którego mu nie życzymy, ale patrząc na to, jak ucieka rywalom w Bundeslidze, spodziewać można się najgorszego. To, co wyprawiano z nim w meczu Borussia Dortmund – Schalke Gelsenkirchen po prostu przechodziło ludzkie pojęcie. Oglądaliśmy bezlitosne polowanie na reprezentanta Polski.
Kuba w swoim stylu chciał poszaleć na prawym skrzydle, ale za bardzo nie mógł z jednego powodu – ilekroć się rozpędzał, lądował na murawie, bezlitośnie wycięty. Całe szczęście, że właściwie potrafił zareagować sędzia i dwóch piłkarzy Schalke wyrzucił z boiska. A reprezentant jakimś cudem dotrwał do końca spotkania i nawet wypracował bramkę na 3:3 (bardzo wątpliwy rzut karny).

Reklama

Generalnie tym razem udało się Błaszczykowskiemu przetrwać tę rzeź, ale co będzie później, strach pomyśleć. Zawodnik Borussii i tak dość często pauzuje z powodu kontuzji mięśniowych. A jeśli jeszcze zaczną mu „pomagać” rywale zrobi się naprawdę nieciekawie…


Sami zobaczcie, co działo się w meczu z Schalke…

Reklama

Przyznacie, że wyglądało to na makabryczną wycinankę. Prawdopodobnie gdy piszemy te słowa Błaszczykowski leży w domu obłożony lodem. Dobrze, że tym razem to wystarczy, ale w przyszłości niech się pilnuje. Było wprawdzie mnóstwo szybkich, świetnych zawodnikom, którym udawało się uciec przed rywalami, ale też wielu takich, którzy kończyli na przykład tak, jak ci z filmiku poniżej…

Albo z tego…

FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama