Reklama

Żaden kąt nie jest zbyt ostry dla Sergio Aguero!

redakcja

Autor:redakcja

23 czerwca 2016, 10:16 • 1 min czytania 0 komentarzy

99% z was słysząc zlepek słów „gol”, „Aguero” i „Manchester City”, od razu myśli o niesamowitym pościgu za Queens Park Rangers i najbardziej nieoczekiwanym finiszu Premier League w historii. Ale pamiętajmy, że Argentyńczyk w Premier League wcale nie zdobył tylko jednej bramki. A i w konkursie na najpiękniejszą tamta raczej nie ma szans startować. Nie przeciwko trafieniu, które przypominamy dziś.

Żaden kąt nie jest zbyt ostry dla Sergio Aguero!

Mówi się, że klasowy napastnik nie musi widzieć, gdzie jest bramka. On ją po prostu czuje. I tak było też w tym przypadku. Wydawało się, że broniący bramki Liverpoolu Pepe Reina zapędził Aguero w kozi róg i że maksimum, jakie „Kun” może z tej sytuacji wycisnąć, to rzut rożny. No, już w miarę dokładna wrzutka w opuszczone przez Hiszpana pole karne mogłaby być sporym sukcesem.

On jednak zupełnie inaczej wymyślił sobie tę sytuację. Dlaczego by nie spróbować z tak ostrego kąta strzelić na bramkę? Czemu by nie poszukać dalszego słupka i sprawić, że futbolówka od razu zatrzepoce w siatce? Gdyby to był początek meczu albo gdyby City prowadziło 3:0, taką fantazję można by było zrozumieć. Ale strzelić tak wyrównującego gola na 2:2 w ostatnim kwadransie meczu? Do tego trzeba być kompletnie pozbawionym układu nerwowego.

Jednym słowem – klasa.

Reklama

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...