Napoli na kolanach w Rzymie, Juventus mistrzem Włoch!

Piotr Tomasik

25 kwietnia 2016, 16:47 • 2 min czytania

Napoli na kolanach w Rzymie, Juventus mistrzem Włoch!

W Turynie mogą już strzelać korkami od szampanów, a Paul Pogba dzwonić do fryzjera, żeby ten wygolił mu piątkę na głowie – Juventus właśnie po raz piąty raz z rzędu został mistrzem kraju. Sezon zaczęli fatalnie, po 10 kolejkach mieli ledwie 12 punktów i gnili gdzieś w środku tabeli. Jednak wtedy nastąpił przełom, mało – oni chyba zwariowali, bo do dzisiaj stracili ledwie dwa punkty. Dlatego dziś znajdują się tam, gdzie ich miejsce. Na szczycie.

Reklama

Mogli rozsiąść się wygodnie przed telewizorem i oglądać spotkanie Romy z Napoli. Goście mieli i tak tylko matematyczne szanse na mistrzostwo – choć wiadomo, lepszy rydz niż nic, przecież nie takie rzeczy futbol widział. Trzeba było jednak wygrać w Rzymie, a to zadanie w tym roku niezwykle trudne, powiodło się jedynie Realowi. Azzurri chcieli pójść w ślady Królewskich, ale po prostu nie pokazali tyle jakości – brakowało konkretów w polu karnym rywala, a gdy i tę barierę pokonali, ochoty na wyciąganie piłki z siatki nie miał Szczęsny.

Tak, to był dobry mecz Polaka. Przede wszystkim bronił pewnie, łapał dośrodkowania, podobnie starał się robić ze strzałami – nie grał w siatkówkę, dawał zespołowi spokój. Higuain miał dwie świetne okazje, by go pokonać i przedłużyć nadzieję Neapolu:

Reklama

– w pierwszej połowie, gdy oszukał dwóch obrońców Romy i miał czystą sytuację do strzału

– w drugiej części spotkania, gdy zagapił się Maicon, a piłka spadła Argentyńczykowi pod nogi gdzieś w okolicach piątego metra

W obu przypadkach górą był Polak. Najpierw rzucił się pod nogi napastnika i odbił piłkę, potem zrobił pajacyka niczym Boruc, zwiększając obrys ciała. Błąd popełni tylko raz – futbolówka wypadła mu z rękawic po dośrodkowaniu i prawie dopadł do niej Hamsik, ale obrońcy skutecznie zaasekurowali bramkarza. Można powiedzieć, że w tej kolejce o Scudetto decydowali bramkarze: Buffon, gdy wyjmował wczoraj karnego w ostatnich minutach, no i dzisiaj Szczęsny.

Napoli próbowało, ale bez przekonania – szansę zwęszyli więc rzymianie, którzy przecież wciąż mogą zostać wicemistrzem. Gola zdobyli po pięknej akcji: Totti (znów wchodzi i odgrywa kluczową rolę) zagrał w pole karne do Pjanicia, tam szybka kombinacja z Salahem, wycofanie przed pole karne i precyzyjny strzał Nainggolana. Koniec, sezon zamknięty, przynajmniej jeśli chodzi o pierwsze miejsce.

Piąte mistrzostwo z rzędu – to naprawdę fenomenalny wynik, absolutna dominacja. Ma w składzie Juventus zawodników, którym podobnych sukcesów się po prostu życzy: legendarny Buffon, genialny Pogba, błyskotliwy Morata, czy Lichtsteiner – symbol walki z przeciwieństwami losu. Wymieniamy ich, ale na brawa zasłużyli wszyscy. Grazie Ragazzi!

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Serie A

Reklama
Reklama