Pietuszewski okazją dla giganta! „Sprawa może potoczyć się szybko”

Marcin Ziółkowski

06 listopada 2026, 23:26 • 3 min czytania 2

Reklama
Pietuszewski okazją dla giganta! „Sprawa może potoczyć się szybko”

Nie trzeba być wielkim znawcą futbolu, żeby wiedzieć i zdawać sobie sprawę, że Oskar Pietuszewski to prawdziwa piłkarska perełka. Skrzydłowy w 2026 roku zamienił Jagiellonię Białystok na FC Porto i wyszedł na tej zmianie bardzo korzystnie. Gra Polaka cieszy oko, a jego bramka z Benficą w ligowym klasyku na wiosnę zrobiła kilka okrążeń po polskim internecie. Kto wie, czy nie zmieni on klubu ponownie. Europejski gigant widzi w nim prawdziwą okazję i realne wzmocnienie kadry.

Reklama

Dziennikarz potwierdza. Pietuszewski to poważna opcja dla Bayernu

Sezon 2026/27 jest póki co dla Oskara Pietuszewskiego mocno szarpany. Latem leczył kontuzję, a gdy już wrócił we wrześniu do gry w ligowym klasyku z Benficą do gry, awaryjnie otrzymał powołanie od Jana Urbana. Po dwóch występach w październiku w reprezentacji, miał kolejne kłopoty zdrowotne, na jego stan zdrowia po powrocie ze zgrupowania narzekał sztab trenera Francesco Fariolego.

Niewiele jest póki co pozytywów w trwającym sezonie pod kątem indywidualnym, ale jeśli już coś wymieniać to zdecydowanie bramkę dającą wygraną z Maritimo i debiut (a łącznie dwa występy) w Lidze Mistrzów. Pietuszewski miał zagrać z Gil Vicente, ale miał problem zdrowotny na rozgrzewce i opuścił kilka spotkań. Powrócił do składu meczowego z SSC Napoli, ale spędził 90 minut na ławce.

Reklama

18-latek nie rozwinął jeszcze na dobre skrzydeł w tym sezonie, ale to nic. Bardzo mocną chrapkę na jego usługi ma Bayern Monachium. Plotki te potwierdził dziennikarz Sky Germany, Florian Plettenberg.

– To Oskar Pietuszewski, polski diament z FC Porto. To jedyna drużyna z 54 najwyższych poziomem lig w Europie, która wygrała wszystkie mecze ligowe. Chcieliśmy powiedzieć o nim w poniedziałek, ale przyspieszamy. 18-latek, lewoskrzydłowy, prawonożny, jest bardzo wysoko na shortliście Bayernu jako back-up dla Luisa Diaza.

– Możemy zdradzić, że ma on klauzulę odstępnego w wysokości 60 milionów euro. Jeśli Bayern się zdecyduje i sam piłkarz będzie tego chciał – sprawa transferu pójdzie szybko (…) Max Eberl jest jego wielkim fanem. Pasuje idealnie do tego, czego szukają.

Reklama

W programie podano też informację, że Pietuszewski ma umowę w Portugalii do czerwca 2031 roku i choć nie można tego wykluczyć to zimą ruch także jest możliwy. Dodano przy okazji, że prędzej należy spodziewać się działania latem 2027 roku.

Niemieckie media dodały również, że nie tylko Eberlowi, ale również Christophowi Freundowi bardzo podoba się w Polaku jego uniweralność. Miałby służyć on za uzupełnienie obsady lewego skrzydła, tak jak ma to miejsce w przypadku drugiej strony boiska i współpracy Lennarta Karla z Michaelem Olise.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama