W sobotę Widzew Łódź zmierzy się przed własną publicznością z Pogonią Szczecin. Były napastnik łódzkiej ekipy, a obecnie snajper Portowców – Jordi Sanchez – podchodzi do zbliżającego się starcia bardzo sentymentalnie. 31-latek wciąż darzy Widzew ciepłymi uczuciami.
Przypomnijmy, że Sanchez występował w łódzkim zespole w latach 2022-2024. W sumie zapisał na swoim koncie 19 goli w 65 meczach dla Widzewa. Później na jakiś czas opuścił polskie boiska, ale powrócił na nie z przytupem jako zawodnik Wisły Kraków. I to właśnie ze stolicy Małopolski ściągnęła go Pogoń.
Jordi Sanchez przemówił przed meczem z Widzewem. „Niezapomniane chwile”
Sanchez jest obecnie liderem klasyfikacji strzelców Ekstraklasy. Ma na koncie dziewięć trafień, z czego trzy w koszulce drużyny ze Szczecina. Możemy się domyślać, że jeśli Hiszpan poprawi swój dorobek w meczu z Widzewem Łódź, to nie będzie się zbyt ekspresyjnie cieszył.
– Muszę przyznać, że gra przeciwko klubowi, który znaczył tak wiele dla mojej kariery, będzie wyjątkowym i pełnym emocji przeżyciem – napisał napastnik na Instagramie. – To miejsce stało się dla mnie czymś znacznie więcej niż tylko klubem piłkarskim. Wciąż nazywam to miejsce swoim domem. Tutaj przeżyłem niezapomniane chwile, zbudowałem niezwykłe relacje i wyniosłem stąd wspomnienia, które pozostaną ze mną na zawsze.
Wyświetl ten post na Instagramie
– Są miejsca, które na zawsze zajmują szczególne miejsce w sercu. Niezależnie od tego, dokąd zaprowadzi cię futbol – dodał Sanchez.
Widzew Łódź zajmuje obecnie czternaste miejsce w Ekstraklasie i ma na koncie zaledwie jedną wygraną w sezonie 2026/27. Pogoń Szczecin spisuje się znacznie lepiej. Mimo porażki w poprzedniej kolejce, Portowcy plasują się na czwartej lokacie w ligowej tabeli.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl