Klich wspomina derby Krakowa. „Nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe”

Marcin Długosz

04 listopada 2026, 08:34 • 2 min czytania 1

Reklama
Klich wspomina derby Krakowa. „Nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe”

W piątek, po raz pierwszy od ponad czterech lat, odbędą się ligowe derby Krakowa. Wisła podejmie Cracovię i to właśnie „Biała Gwiazda” będzie faworytem tego starcia. Swoimi derbowymi wspomnieniami w rozmowie z TVP SPORT podzielił się piłkarz „Pasów”, Mateusz Klich.

Reklama

Choć to Cracovia gra nieprzerwanie w Ekstraklasie dłużej, a Wisła jest beniaminkiem, to obecny sezon układa się dużo bardziej po myśli ekipy prowadzonej przez Mariusza Jopa. Drużyna, która powróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej po czterech latach nieobecności, jest groźna zwłaszcza u siebie.

W efekcie Wisła zajmuje ósme miejsce w tabeli i ma dziewięć punktów przewagi nad trzynastą Cracovią. W szeregach „Pasów” może zatem panować mocna motywacja, żeby odnieść sukces w derbach, który podniósłby morale wśród kibiców. A zwłaszcza, że przez kolejne dwa tygodnie nie będzie okazji się pokazać na boisku, ponieważ nadchodzi przerwa reprezentacyjna.

W rozmowie z TVP SPORT, o swoich derbowych wspomnieniach opowiedział Mateusz Klich. Pomocnik wrócił do Cracovii w ubiegłym roku, a wcześniej występował w niej w latach 2008-2011, nim rozpoczął karierę zagraniczną.

Klich o derbach Krakowa sprzed 16 lat: „Ogromny pech Mariusz Jopa”

Zawodnik „Pasów” występował między innymi w pamiętnych derbach w 2010 roku, które Cracovia zremisowała z Wisłą 1:1 w przedostatniej kolejce po samobóju obecnego trenera „Białej Gwiazdy”, Mariusza Jopa. Wiślaków kosztowało to tytuł na rzecz Lecha Poznań. – Widziałem tę sytuację już chyba milion razy. W telewizji czy w internecie. I do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe, że ta piłka wpadła do bramki. Przecież on chciał ją wybić głową do przodu. Naprawdę ogromny pech Mariusza Jopa. Ale taka jest piłka nożna. I to też jest piękno tego sportu – wspomina Klich.

Reklama

Po raz ostatni natomiast pomocnik wziął udział w derbach Krakowa w maju 2011 roku, kiedy Wisła wygrała 1:0 i przypieczętowała mistrzostwo Polski – dotychczas swoje ostatnie. – Wiadomo, każdego kibica i piłkarza Pasów to bolało. Wolelibyśmy, żeby tak się nie wydarzyło. Ale co zrobić? Ta Wisła była wtedy naprawdę mocna, więc te mecze były dla nas ciężkie – odpiera Klich.

Początek meczu Wisła – Cracovia w piątek, 6 listopada o godzinie 20:30.

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Były trener Legii przemówił. „Zgłosiły się do mnie trzy polskie kluby”

Mikołaj Duda
17
Były trener Legii przemówił. „Zgłosiły się do mnie trzy polskie kluby”