Raków odrodzony?! Coś niedobrego dzieje się z obroną Pogoni

Maciej Piętak

02 listopada 2026, 23:01 • 5 min czytania 25

Reklama
Raków odrodzony?! Coś niedobrego dzieje się z obroną Pogoni

Pierwsza połowa sugerowała nam, że to będzie kolejny smutny wieczór dla kibiców Rakowa Częstochowa. Podopieczni Dawida Szwargi podnieśli się jednak i wykorzystali katastrofalną postawę defensorów Pogoni Szczecin.

Reklama

Raków sam sobie wkładał kij w szprychy

Czasem brakuje słów na to, co wyprawiają niektórzy zawodnicy Rakowa. Aż trudno od kogoś zacząć. Takiej bryndzy, jaką gospodarze zaprezentowali w pierwszej połowie, dawno nie oglądaliśmy, a dokładniej od ostatniego pucharowego starcia z Motorem. Problemy? Te same. Brak kreatywności, brak zdynamizowania akcji, brak dokładności – miejscowi wyglądali jak muchy w smole.

Pogoń nie zaprezentowała się wcale lepiej, ale mogła sobie na to pozwolić. Plan Oscara Garcii był prosty – czekać. Czekać najpierw na błąd rywala, który oczywiście się pojawił, bo Koczergin katastrofalnie zagrał na własnej połowie, trafiając wprost w Czurlinowa. Macedończyk szybko podał piłkę Biegańskiemu, ten oddał ją do skrzydłowego, po drodze bliski trącenia futbolówki był jeszcze Sanchez, ale ostatecznie to polski pomocnik Portowców zanotował asystę, bowiem Czurlinow się nie pomylił.

Reklama

I tu wracamy do planu trenera Portowców – do czekania, tym razem na to, co zaoferuje przeciwnik.

No i przed przerwą nie zaoferował nic ciekawego.

Chyba że za takie uznamy osiem niecelnych wrzutek Otieno, kilka niecelnych wrzutek Svarnasa czy Makucha, multum podań do tyłu lub w poprzek Koczergina, Repki i Jeana Carlosa albo faule Emrelego i Diaby’ego-Fadigi w polu karnym Pogoni. Co ciekawe, gdy jeden faulował, to drugi strzelał – najpierw Azer podciął delikatnie Cojocaru (sędzia Marciniak uznał to za przewinienie) przy dośrodkowaniu Koczergina z rzutu rożnego, a później rumuński golkiper wszedł w drybling (udany) i został skasowany przez gwinejskiego napastnika Rakowa.

Na przerwę gospodarze mogli jednak schodzić z remisem, bo w końcówce pierwszej połowy Acosta nadepnął na stopę Emrelego. Do jedenastki podszedł Diaby-Fadiga, który nie trafił nawet w bramkę. To był dla niego pierwszy niewykorzystany rzut karny… w karierze.

Reklama

Przebudzenie Rakowa. Pomogli obrońcy Pogoni

Tak naprawdę mieliśmy już gotowy szkic tego artykułu – bezzębny Raków, rzucający sobie kłody pod nogi. Taki, który nie wykazywał ani odrobiny zainteresowania pozostaniem w lidze.

Jednak w przypadku Medalików jak trwoga, to do Boga, to znaczy do Patryka Makucha. Emreli perfekcyjnie dośrodkował na głowę polskiego napastnika, a ten skorzystał z bierności Eichiego i doprowadził do wyrównania.

Reklama

Skoro już przy niemieckim obrońcy Portowców jesteśmy, trzeba powiedzieć, że był to jego słabiutki występ, nawet abstrahując od błędu przy bramce. Nic zatem dziwnego, że to jego jako pierwszego zmienił Oscar Garcia. Problem w tym, że w jego miejsce na murawie zameldował się Hussein Ali, który z kolei zawalił przy trafieniu na 2:1. Zgubił z radarów Bogdana Racovitana, który strzałem głową z piątego metra nie dał żadnych szans Cojocaru.

Zresztą Irakijczyk był zamieszany także w jedną z dwóch kontrowersji tego spotkania – zagrywał piłkę ręką po podaniu Svarnasa. Arbiter widział to doskonale, lecz na wapno nie wskazał.

Reklama

Zatem w ostatnim kwadransie mogliśmy obserwować Pogoń starającą się odrabiać wynik, co w tym sezonie Ekstraklasy było rzadkością. Jak wyszło? Katastrofalnie. Już pal licho dwie czerwone kartki w końcówce dla Willena i Cojocaru, którzy wylecieli odpowiednio za dwa żółtka oraz zmasakrowanie w powietrzu Makucha – przyjezdni poza golem Czurlinowa oddali tylko jeden celny strzał – Sancheza z okolic linii środkowej boiska. To dużo mówi, a jeszcze więcej fakt, że niektóre portale nie zaklasyfikowały tego jako próbę w światło bramki.

Raków w pełni kontrolował wydarzenia boiskowe po zdobytej bramce, a po wylotce Cojocaru wydawało się, że nawet nie odda rywalowi piłki i nie pokusi się o strzał, chociaż w bramce stanął Keramitsis. Litości nie miał jednak wprowadzony z ławki Pieńko, który z najbliższej odległości posłał piłkę między nogami Greka i wprawił obiekt w Częstochowie w ekstazę.

Reklama

Co z tą defensywą Pogoni?

To na koniec słówko podsumowania. Raków nie zagrał perfekcyjnego spotkania – długimi fragmentami grał zbyt wolno, po bramce na 1:1 oddał inicjatywę rywalowi (choć niewiele z tego wynikało), ale co najważniejsze: wygrał i opuścił ostatnie miejsce w tabeli. A to zwycięstwo o tyle dobrze smakuje, że udało się podnieść po tej mizerii w pierwszej części i niewykorzystanej jedenastce. Nie zawiedli też liderzy – Tudor, Racovitan i Svarnas zagrali bardzo dobrze, od pewnego momentu podobać się mógł także Jean Carlos, a Makuch z Emrelim dołożyli jakże cenne konkrety.

Pogoń z kolei w drugim spotkaniu z rzędu straciła trzy gole, a mogła i więcej, gdyby Diaby-Fadiga bardziej przyłożył się do rzutu karnego. No i też mamy poczucie, że gdyby sędziował Marcin Szymoniak, a nie Szymon Marciniak, decyzje przy faulu Emrelego na Cojocaru oraz ręce Aliego mogły być inne. Patrząc indywidualnie, wcale nie jest lepiej – Cojocaru i Willen wylecieli z czerwem, Eichie i Ali zawalili przy golach, Keramitsis w sumie też, ale akurat stał na bramce…

Reklama

Będziemy obserwować, czy z Widzewem będzie to funkcjonowało lepiej. I przede wszystkim, czy z Garcią na ławce.

4
Karic
6
Svarnas
7 +
Racovițan
1
6
Tudor
yellow-card
5
Otieno
1
2
Kochergin
5
Repka
6
Carlos
7
Makuch
1
6
Emreli
1
2 -
Diaby-Fadiga
1
yellow-card
Szymon Marciniak 4

Zmiany:

icon-swap
Marko Bulat
5
V. Kochergin
icon-swap
Tomasz Pieńko
6
Lamine Diaby-Fadiga
1
icon-swap
Oliwier Kwiatkowski
Mahir Emreli
icon-swap
Jakub Jendryka
Jean Carlos
icon-swap
Adin Molnar
Erick Otieno

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

Reklama

 

25 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Nie będzie kuratora w Cracovii. Sąd oddalił wniosek Elżbiety Filipiak

Adrian Mańko
0
Nie będzie kuratora w Cracovii. Sąd oddalił wniosek Elżbiety Filipiak
Ekstraklasa

Trener Pogoni zabrał głos ws. plotek. „Zawsze będzie trochę szumu”

Mikołaj Duda
2
Trener Pogoni zabrał głos ws. plotek. „Zawsze będzie trochę szumu”
Ekstraklasa

Śląsk zafundował sobie kolejny koszmar. Radomiak przerwał czarną serię

Wojciech Piela
28
Śląsk zafundował sobie kolejny koszmar. Radomiak przerwał czarną serię