W minioną niedzielę dublet, w piątkowy wieczór w Nicei kolejna bramka. Sebastian Szymański znów zaimponował na francuskich boiskach, czego nie można powiedzieć o jego partnerach, bowiem Stade Rennais przegrało ostatecznie aż 2:5.
Szymański z kolejnym golem we Francji. Tym razem bramka nic nie dała
Po ostatnim wysokim zwycięstwie nad Strasbourgiem ekipa z Bretanii znalazła się na chwilę na szczycie francuskiej ekstraklasy. Duża w tym zasługa Polaków – wspomnianego Szymańskiego oraz Przemysława Frankowskiego. Ten drugi zanotował asystę przy trafieniu na 1:0, a były pomocnik Feyenoordu i Fenerbahce zdobył kolejne dwie bramki.
Kolejny wieczór ligowy nie był już tak udany dla Rennes, choć sam Szymański będzie miał jakiś powód do zadowolenia. W 15. minucie Mahamadou Nagida dośrodkował z lewej strony na dalszy słupek, a niepilnowany Polak strzałem głową pokonał bramkarza rywali.
🇵🇱 𝐉𝐄𝐒𝐓 𝐅𝐎𝐑𝐌𝐀! 💪
Sebastian Szymański z kolejnym golem na boiskach Ligue 1! ⚽💥 I to głową 😎 #modanafrancję 🇨🇵 https://t.co/id7yYRxDGH
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 30, 2026
Był to gol wyrównujący, bowiem trzy minuty wcześniej po raz pierwszy tego wieczoru na listę strzelców wpisał się Elye Wahi, który nie pomylił się z jedenastu metrów. Niedługo później Iworyjczyk wykorzystał kolejny rzut karny, a tuż przed przerwą do dubletu dorzucił asystę przy trafieniu Jonathana Claussa.
Rennes rozczarowywało, a wściekli kibice w mediach społecznościowych narzekali m.in. na postawę Przemysława Frankowskiego. Polak ostatecznie nie wybiegł na drugą połowę.
46’ : Deux changements ont été effectués côté rennais.
🔃 Bryan Reynolds et Mahdi Camara ont remplacé Przemysław Frankowski et Adrien Thomasson.
#OGCNSRFC 3-1
— Stade Rennais F.C. (@staderennais) October 30, 2026
Zmiany nie przyniosły jednak zdecydowanej poprawy, bowiem siedem minut po wznowieniu gry Mohamed Amoura podwyższył prowadzenie miejscowych. Straty chwilę potem zredukował Boulaye Dia, który zamienił kolejny tego dnia rzut karny na gola, a w pewnym momencie zrobiło się nawet 4:3, ale w akcji bramkowej dopatrzono się spalonego Nagidy.
Faudra m’expliquer quand même. https://t.co/SiFI8H8bR7
— Yohann Torf (@latorfe) October 30, 2026
Ostatecznie gospodarze wygrali 5:2, a chwilę po nieuznanym golu wahadłowego Rennes hat-tricka skompletował Wahi.
Sam Szymański rozegrał pełne spotkanie, kończąc je z aż sześcioma kluczowymi podaniami, dwoma strzałami, mając 90% celności podań. Bywały gorsze spotkania pomocnika Rennes. Łącznie wystąpił w dziesięciu meczach, w których zdobył cztery bramki i zanotował asystę. Dla Frankowskiego z kolei piątkowy mecz także był jego dziesiątym w sezonie. Ma na koncie gola i dwa ostatnie podania.
Po porażce zespół z Bretanii zajmuje drugie miejsce z dorobkiem szesnastu punktów po dziewięciu spotkaniach. Do liderującego PSG, które w równolegle toczonym boju pokonało na wyjeździe Le Havre, traci cztery oczka.
Przed listopadową przerwą reprezentacyjną Stade Rennais rozegra jeszcze dwa mecze domowe. Najpierw zmierzy się w fazie ligowej Ligi Europy z greckim Olympiakosem, a następnie podejmie Lille.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix