Ekstraklasa 12. Kolejka

Dimitrios Keramitsis 17"
Alessandro Pio Riccio 45"
Kamil Grosicki 49"
Kamil Grosicki 55"
Roberto Alves 10"
Christos Donis 25"
Jan Grzesik 74"

Szaleństwo, gole i dymy! Głupi Camara, nieśmiertelny Grosicki, a Radomiak „carverowy”

Patryk Idasiak

24 października 2026, 20:05 • 5 min czytania 35

Reklama
Szaleństwo, gole i dymy! Głupi Camara, nieśmiertelny Grosicki, a Radomiak „carverowy”

Dymy, czerwona kartka, szarpaniny i dwanaście doliczonych minut. Kiedy Fernand Gouré trafił do siatki, zrobiła się ogromna nerwówka. W momencie, gdy sędzia Bartosz Frankowski pobiegł do monitora VAR, by sprawdzić gola (okazało się, że nieprawidłowego), wywiązała się wielka awantura, którą zaczął Ibrahima Camara. Piłkarze zaczęli się szarpać, ekipy przy ławkach skakały sobie do gardeł, wrzeszczał John Carver, gdzieś tam leżał Darko Churlinov. To była szalona końcówka szalonego meczu w Szczecinie. 

Reklama

Pogoń Szczecin jest w tak świetnej formie, że nie było potrzeby nic tutaj grzebać w składzie, dlatego też trener Oscar Garcia wystawił identyczną jedenastkę, jak w starciu z GKS-em Katowice. Jordi Sanchez przed weekendem został zauważony przez hiszpański dziennik „Marca”, bo – jak się okazuje – to… najskuteczniejszy hiszpański snajper w Europie.

A Radomiak? Tu mamy zupełnie inną historię, bo ciągle przegrywa i potrzebował przełamania. A z kim, jak nie z Pogonią, z którą radzi sobie nadzwyczaj dobrze?

Benjamin Mendy jak ten Mendy z początków w Pogoni

Benjamin Mendy generalnie się ogarnął – pod kątem fizycznym i sportowym. Gra dużo lepiej, może się podobać, uciszył hejterów. Ale akurat ten mecz nie byłby dobrym potwierdzeniem tej tezy. Kiedy Pogoń Szczecin zaczęła narzucać swoje tempo, to Francuz wyciął w polu karnym Jana Grzesika, z którym zresztą sobie w ogóle nie radził. Roberto Alves z jedenastu metrów się nie pomylił i niespodziewanie to zespół będący w strefie spadkowej objął prowadzenie.

Pogoń dość szybko odpowiedziała za sprawą Keramitsisa, a Conrado postanowił wystawić swoją kandydaturę na najgorszy występ lewego obrońcy w tej kolejce. Nie chciał w tym ustąpić Mendy’emu, więc nie trafił w piłkę (albo właściwie nie wiadomo, co chciał zrobić) i Keramitsis wyrównał.

Reklama

Mendy stwierdził jednak, że tak to być nie może i nikt tu nie będzie gorszy od niego. Akurat w tym spotkaniu pokazał twarz tego starego, ociężałego, wolnego i przegrywającego pojedynki. Warto dodać, że źle zaczął, bo stracił piłkę w okolicach środka pola, a próbujący ratować sprawę Maciej Wojciechowski musiał grać z żółtą kartką już od drugiej minuty. To nie wszystko z „popisów” Francuza, bo chwilę przed fantastycznym golem Christosa Donisa to jemu za plecy uciekł Jan Grzesik. Takie sekwencje się zresztą powtarzały.

A gola Greka po prostu trzeba zobaczyć. Siarczysty wolej, jakie walił kiedyś Paul Pogba w Juventusie.

Reklama

Jakby tego było mało, to Mendy złapał jeszcze kontuzję i musiał zejść w 37. minucie.

Radomiak zaskakiwał – gdy prowadził, to na ekranie pokazała się statystyka – miał dwa razy więcej oddanych strzałów niż Pogoń (8:4; 4:1 w celnych). I trzeba pamiętać o sytuacji Ronaldo Lumungo po rzucie rożnym. Tak naprawdę to Valentin Cojocaru uchronił drużynę od tego, że nie przegrywała w tamtym momencie 0:2, no a dopiero po chwili trafił Keramitsis.

Reklama

Od czego są jednak wrzuty z autu? To już jest stały element scenariusza. Tak jak Kiepski, Boczek i Paździoch spotykali się pod kiblem, tak samo Patryk Dziczek bierze piłkę, wrzuca ją na pole karne i jest z tego mnóstwo zamieszania. No więc gdzieś tam od czyjejś głowy się poodbijała i trafiła na głowę Alessandro Riccio. Ten najwyraźniej zdołał się odkręcić po dryblingu, bo kilkanaście minut wcześniej Ronaldo Lumungo nawinął go trzema zwodami na raz.

Kamil Grosicki jeszcze żyje! I to jak król

A na drugą połowę wszedł na boisko Kamil Grosicki. Wszedł i dosłownie pozamiatał! Legenda Pogoni jest w tym sezonie tylko rezerwowym – grają Mukairu, Churlinov i Wojciechowski. Tak samo było też tym razem, ale tu „Grosik” dostał więcej niż kilkanaście minut.

Reklama

A już po dziesięciu miał na koncie dublet. Bardzo dobrym podsumowaniem tego, co wyprawia Radomiak w tym sezonie w obronie była zwłaszcza druga bramka. Co z tego, że Majchrowicz piłkę odbił, skoro nikt do dobitki nie doskoczył. A Zie Ouattara? Nie no, to szkoda gadać, on wyskoczył, jakby chciał wykonać blok w sepak takraw, a nie grać w piłkę nożną.

I kiedy wydawało się, że jest już pozamiatane, to Radomiak ożył! John Carver dokonał kilku roszad, wszedł między innymi Goure i obsłużył Grzesika podaniem ze skrzydła. W szeregi Pogoni wkradła się naprawdę duża nerwowość. Było czuć, że oni mogą to jeszcze wypuścić. Radomianie szli po więcej. Che Nunnely strzelił przecież minimalnie obok słupka. A później Fernand Gouré trafił do siatki, lecz okazało się, że przed uderzeniem nadepnął Keramitsisa.

Reklama

Wtedy też miało miejsce to całe ogromne zamieszanie, przez które ten absolutnie szalony mecz zakończył się w 112. minucie. Pogoń jakoś to dowiozła i wygrała piąty mecz z rzędu. A nie było to takie oczywiste, bo do końca się broniła. Pewnie znalazłby się sędzia, który za takie popchnięcie Tabsoby podyktowałby karnego.

Radomiak zagrał typowo „po carverowemu”. Rock and roll i jedziemy do przodu. Na tle najlepszej defensywy ligi (przynajmniej przed tym meczem) było to imponujące.

Reklama
4
Cojocaru
2
Mendy
4
Szalai
5
Keramitsis
1
yellow-card
6
Riccio
1
4
Biegański
7
Dziczek
4
Mukairu
1
5
Wojciechowski
yellow-card
5
Churlinov
5
Sanchez
Bartosz Frankowski 3

Zmiany:

icon-swap
Lukas Willen
Benjamin Mendy
icon-swap
Kamil Grosicki
7
J. Biegański
2
+
icon-swap
Kellyn Acosta
M. Wojciechowski
icon-swap
Isaiah Eichie
Paul Mukairu
icon-swap
Natan Lawa
D. Churlinov

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

35 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
sobota, 24 października 2026 17:30
Sędzia:
Bartosz Frankowski

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama