Kiedy pierwszy raz wygrywali Ligę Mistrzów, a nie było to sto lat temu, a w 2016 roku, ich obecny pogromca jeszcze nie istniał. W tamtej edycji skompromitował się też obrońca trofeum, bowiem nie przeszedł eliminacji. Teraz to oni w ten sposób się ośmieszyli. Jakby mało staromodnych zasad było, o awansie zadecydowała bramka zdobyta na wyjeździe.
Obecnie w Europie nie do pomyślenia jest, by zwycięzca Ligi Mistrzów musiał w następnej edycji przechodzić eliminacje. Obecnie, bo przecież w 2005 roku taka sytuacja miała miejsce. Liverpool wygrał Ligę Mistrzów, lecz w Premier League zajął dopiero piąte miejsce, które dawało jedynie Puchar UEFA. Po triumfie The Reds europejska federacja dokooptowała więc klub z Anfield do uczestników kolejnej edycji, z tym że musiał on przejść trzy rundy eliminacji. Po tym zamieszaniu UEFA uznała, że zwycięzca LM z marszu będzie wchodził do następnej edycji.
Cyrk w afrykańskiej Lidze Mistrzów
Tymczasem w Afryce takiej „ochrony” dla obrońcy tytułu nie ma – triumfator musi uczestniczyć w eliminacjach. W tym roku do przejścia była jedna runda. Niewykluczone, że afrykańska federacja pójdzie wkrótce śladem UEFA sprzed 20 lat. Doszło bowiem do kuriozalnej sytuacji – obrońca tytułu nie awansował do fazy zasadniczej. Takie jaja miały miejsce z udziałem Mamelodi Sundowns. Rekordowy, 18-krotny mistrz RPA, w zeszłym sezonie drugi raz w historii został najlepszą drużyną Czarnego Lądu. Na ten sukces obecny wicemistrz RPA czekał 10 lat.
Scenes from last night! The African Champions are having a great week 🔥
#Sundowns #SundownsXRedbull https://t.co/ZsPQdYJimg
— Mamelodi Sundowns FC (@Masandawana) May 30, 2026
Mamelodi w finale afrykańskiej Ligi Mistrzów zagrało zresztą drugi rok z rzędu. Sezon wcześniej przegrało decydujący dwumecz z egipskim Pyramids FC, które potem nie miało problemu z awansem do fazy grupowej. Dodajmy, że w eliminacjach musiało przejść rundę więcej niż teraz Mamelodi. W maju bieżącego roku wicemistrzowie Afryki byli już lepsi od marokańskiego FAR Rabat, czyli byłego klubu Czesława Michniewicza.
Pogromca istnieje tylko kilka lat
W eliminacjach obrońcy tytułu dostali wicemistrza Angoli, Wiliete, które rundę wcześniej ograło drużynę z Seszeli. Klub, który istnieje od zaledwie ośmiu lat, w pierwszym meczu zremisował 0:0. Rewanż, który odbył się pięć dni później w stolicy RPA, Pretorii, zakończył się zaś remisem 1:1. Dzięki tej zdobytej na wyjeździe bramki lider angolskiej ligi pierwszy raz w swojej historii zakwalifikował się do fazy grupowej afrykańskiej Champions League. Mamelodi tymczasem w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów CAF zabraknie pierwszy raz od 2014 roku.
In other news, Mamelodi Sundowns will NOT be in CAF Champions League group stage for the first time in 10 years.
This goal by Angolan star Mabululu hand Wiliete SC the decisive away goal.
Maybe Motsepe will now scrap the away goal rule now? 😁 https://t.co/xD6DFIvkAi
— Fisayo Dairo (@FisayoDairo) October 23, 2026
Żeby było „śmieszniej”, Mamelodi w ogóle nie zagra w międzynarodowych rozgrywkach. W Afryce nie ma bowiem spadku do tamtejszego odpowiednika Ligi Europy. Obrońca Ligi Mistrzów CAF do fazy zasadniczej nie dostał się pierwszy raz od 2016 roku. Wtedy TP Mazembe z Demokratycznej Republiki Konga zostało wyrzucone za burtę przez Wydad Casablanca. Ogólnie jest to już dziewiąty taki przypadek.
🚨 Champions League holders who failed to reach the group stage in the following seasons:
2000: Raja Casablanca 🇲🇦, eliminated by Jeanne d’Arc 🇸🇳
2001: Hearts of Oak 🇬🇭, eliminated by Étoile du Congo 🇨🇬
2003: Zamalek 🇪🇬, eliminated by Simba SC 🇹🇿
2008: Étoile du Sahel 🇹🇳, eliminated by Dynamos 🇿🇼
2009: Al Ahly 🇪🇬, eliminated by Kano Pillars 🇳🇬
2011: TP Mazembe 🇨🇩, disqualified due to an administrative error
2014: Al Ahly 🇪🇬, eliminated by Al Ahli Benghazi 🇱🇾
2016: TP Mazembe 🇨🇩, eliminated by Wydad Casablanca 🇲🇦
2026: Mamelodi Sundowns 🇿🇦, eliminated by Wiliete SC 🇦🇴
Winning the title doesn’t guarantee a place in the next group stage! 😳🏆
#CAFCLwithMicky #AfricanFootball
— Micky Jnr (@MickyJnr__) October 24, 2026
Angola zaś pierwszy raz od sezonu 2021/22 będzie miała dwóch przedstawicieli w fazie grupowej tych rozgrywek. Eliminacje przeszedł także mistrz kraju – Petro de Luanda. W tamtej edycji klub ten dotarł zresztą do półfinału. Swoich grupowych rywali pogromca obrońców tytułu pozna w listopadzie. Faza ta rozpocznie się pod koniec tegoż miesiąca, a zakończy się w końcówce stycznia. Udział w niej bierze 16 drużyn.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix