Droga zabawa. Widzew Łódź ukarany za pirotechnikę

Patryk Idasiak

22 października 2026, 15:09 • 2 min czytania 10

Reklama
Droga zabawa. Widzew Łódź ukarany za pirotechnikę

Komisja Ligi Ekstraklasy ukarała Widzew Łódź finansowo, ale nie tylko. To konsekwencja zachowań kibiców w czasie jakże porywającego widowiska z Wisłą Kraków, które zakończyło się bezbramkowym remisem. 

Reklama

Rzecznik Widzewa Jakub Dyktyński przekazał informację, że klub będzie musiał zapłacić 50 tysięcy złotych, a kibice odpoczną sobie podczas następnej kolejki i zostaną w domu. Nie będą mogli udać się na starcie z GKS-em Katowice 31 października.

Nietrudno się domyślić, że głównym powodem interwencji organu dyscyplinarnego było masowe użycie materiałów pirotechnicznych przez sympatyków Widzewa. Stało się to w trakcie pierwszej połowy. Nad murawą uniósł się gęsty dym z rac, który niemal kompletnie ograniczył widoczność na boisku. Nie dało się grać, zatem sędzia główny Marcin Szczerbowicz został zmuszony do przerwania rywalizacji w okolicach 28. minuty. 

Reklama

Przymusowa przerwa trwała blisko 10 minut, co przełożyło się na znaczne przedłużenie pierwszej części meczu i zakłóciło płynność widowiska. Widowiska – dodajmy – dość miernego. Głównie mamy tu na myśli Widzew, który dał się zdominować, bo Mariusz Jop przyznawał wprost, że stracił tu dwa punkty. Wiślacy oddali ponad 20 strzałów, a Angel Rodado nie strzelił karnego.

Ironicznie więc można powiedzieć, że odpalenie pirotechniki to był najlepszy strzał gospodarzy w tym meczu, bo przynajmniej coś się po nim wydarzyło…

Fot. Newspix

Reklama
10 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Golański o dymisji Zielińskiego: Nie chciałem uderzać w trenera

Jan Broda
12
Golański o dymisji Zielińskiego: Nie chciałem uderzać w trenera