Mimo że Korona Kielce w ostatnim czasie ma swoje problemy, co poskutkowało zmianą trenera, to akurat lukę w środku pola udało się całkiem udanie załatać. Za Tamara Svetlina na Ściegiennego trafili Patrik Hellebrand oraz Kamil Jakubczyk. Słoweniec przyznał, że wciąż jest na bieżąco z losami swojego byłego klubu i uważa, że druga liga francuska jest najtrudniejszą, w jakiej do tej pory występował.
Tamar Svetlin do Korony Kielce trafił po udanych występach w rodzimym Celje, gdzie dotarł nawet do fazy pucharowej Ligi Konferencji. W ekipie Jacka Zielińskiego ekspresowo wyrósł na jednego z liderów środka pola i praktycznie nie opuszczał murawy. Tym zapracował sobie na transfer do francuskiego Saint-Etienne, które ma ambicje, by wrócić na najwyższy szczebel rozgrywkowy w kraju.
Słoweniec w rozmowie z rodzimym serwisem RTVSLO.si stwierdził, że druga liga francuska jest najbardziej wymagająca, w jakiej przyszło mu się mierzyć.
– To prawda, liga jest niezwykle wymagająca fizycznie. Po grze w ojczyźnie i w Polsce trafiłem do najtrudniejszej ligi w mojej karierze. Największa różnica dotyczy fizyczności — bardzo dużo się biega. Przeciwnicy są na wysokim poziomie pod względem przygotowania fizycznego, są szybcy i eksplozywni. Pod względem technicznym obraz może nie jest dla mnie do końca miarodajny. Gram w dominującym zespole, który ma więcej jakości. Przeciwnicy automatycznie okazują nam większy szacunek i bardziej się cofają. Pod tym względem jest mi więc łatwiej – ocenia były zawodnik Korony Kielce.
Były gwiazdor Korony Kielce wciąż śledzi poczynania byłych kolegów. „Oglądałem mecz z Lechem”
Mimo że już trochę czasu minęło, odkąd Tamar Svetlin opuścił Polskę, to przyznaje, że wciąż jest na bieżąco z tym, co się dzieje w jego byłym klubie. Co ciekawe, oglądał ostatnie spotkanie z Lechem Poznań, które ekipa Jacka Zielińskiego przegrała aż 1:6 i to zdecydowało o zmianie szkoleniowca przy Ściegiennego.
A warto pamiętać, że mistrz Polski był zainteresowany ściągnięciem do siebie Słoweńca. Sam zawodnik w jednym z wywiadów otwarcie przyznał, że bardzo chętnie przeniósłby się na Bułgarską, choćby, żeby mieć możliwość gry w europejskich pucharach, ale finalnie kluby nie doszły ze sobą do porozumienia.
– Cały czas śledzę wyniki, więc jestem na bieżąco. Oglądam tyle, ile mogę, przede wszystkim ważniejsze mecze. Często oglądam Celje, Maribor i Olimpiję. Bardzo lubię też oglądać Brinje ze względu na specyfikę ich gry. Staram się śledzić rozgrywki na kilku frontach. W niedzielę najpierw obejrzałem Arsenal, któremu kibicuję, później derby Styrii między Mariborem a Celje, a następnie mecz Korony Kielce, mojego byłego klubu, z Lechem. Jednocześnie uruchomiłem telefon, komputer i telewizor. Kiedy mam czas, chętnie oglądam słoweńską ligę.
Tamar Svetlin bardzo udanie rozpoczął swoją przygodę we Francji, jednak z powodu kontuzji w ostatnich kilku meczach nie mógł pojawić się na placu gry. Jego zespół po dziewięciu kolejkach jest liderem w tabeli i znajduje się na najlepszej drodze do awansu do Ligue 1.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix