Werder Brema na kartach historii. Dokonał tego jako pierwszy w Bundeslidze

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

19 października 2026, 12:45 • 3 min czytania 0

Reklama
Werder Brema na kartach historii. Dokonał tego jako pierwszy w Bundeslidze

I jak tu nie wierzyć Czesławowi Michniewiczowi, skoro Werder trzeci raz z rzędu zdobył punkty, choć przegrywał 0:2. Opta wyliczyła, że Bremeńczycy jako pierwsi w historii w trzech kolejnych meczach Bundesligi odrobili dwubramkową stratę. Przed startem tej serii mieli na koncie 2069 występów w tych rozgrywkach i nigdy wcześniej nie udało się im dokonać tego w dwóch meczach z rzędu.

Reklama

Mistrzowie odrabiania strat

Jak informuje ARD, Werderowi przed tym sezonem nigdy nie zdarzyło się, by w dwóch meczach Bundesligi z rzędu odrobić dwubramkową stratę. A do tego czasu zdążyli rozegrać w elicie grubo ponad 2000 meczów (konkretnie 2066). W tym sezonie nie dość, że dwa razy z rzędu wyszli ze stanu 0:2, to w dodatku w kolejny weekend dokonali tego raz jeszcze. Ta niesamowita seria Bremeńczyków zaczęła się w ostatniej przed przerwą reprezentacyjną meczu. Po godzinie gry Augsburg prowadził na Weserstadion 2:0. Skończyło się jednak 3:2 dla gospodarzy.

Jakby dramaturgii było mało, jeszcze w 85. minucie podopieczni Daniela Thioune’a przegrywali 1:2. Wtedy jednak wyrównała mała legenda bremeńskiego klubu – Niclas Fullkrug. Zwycięski gol padł w doliczonym czasie, a jego autorem był Mitchell Weiser, który raptem tydzień wcześniej pojawił się na boisku pierwszy raz od maja 2025 roku. Cały poprzedni sezon stracił z powodu zerwanego więzadła krzyżowego.

Reklama

Lepszy remis niż…

W kolejnych dwóch meczach wyniku Werderowi odwrócić już się nie udało, ale lepszy remis niż wiadomo co. W Dortmundzie „chłopcy się rozkręcili” dopiero w końcówce – wszystkie cztery bramki padły w ciągu ostatnich 20 minut meczu. Tuż przed upływem podstawowego czasu gry po podaniu Oskara Wójcika swoją drużynę do tlenu podłączył Ludovit Reis. A w doliczonym czasie byłego pracodawcę skarcił Fullkrug.

W ostatni weekend punkty Werder zabrał zaś ekipie Paderborn. Po pierwszych 30 minutach zanosiło się na sensację – beniaminek, który przed tą kolejką zgromadził raptem pięć oczek w pięciu meczach, prowadził już 2:0. Pierwszego od stycznia 2020 roku wyjazdowego zwycięstwa w Bundeslidze Paderborn jednak nie zaliczyło. W 59. minucie do siatki trafił niezawodny Fullkrug, a już chwilę później miał na koncie dublet.

Reklama

Z pozycji przegrywającego Werder wywalczył w tym sezonie aż sześć punktów. Straty odrobił też w połowie września w Kolonii, jednak tam przegrywał „tylko” jednym golem. Kto wtedy wpisał się na listę strzelców? Oczywiście, że Fullkrug. Portal StatMuse wylicza, że Werder w tym sezonie aż 11 ze swoich 12 bramek zdobył w drugiej połowie. Częściej po przerwie strzelał tylko Bayern – 14 razy. Tym rodzynkiem jest gol Erena Dinkciego z czwartej minuty meczu drugiej kolejki z Lipskiem, wygranego przez Bremeńczyków u siebie 3:1.

ARD zauważa też, że podopieczni Thioune’a w tym sezonie aż połowę swoich ligowych strzelili w ostatnim kwadransie. Ex aequo z Mainz to najlepszy wynik w Bundeslidze. Gdyby mecze kończyły się w 75. minucie, Werder miałby na koncie cztery punkty mniej. Z innymi królami ostatnich 15 minut Werder zmierzy się zresztą w najbliższy weekend. Moguncja, do której pojedzie, ma nad Bremeńczykami punkt przewagi. Z dorobkiem dziesięciu punktów zajmuje piąte miejsce. Werder jest natomiast ósmy.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Messi doczekał się niezwykłego hołdu. Nazwali na jego cześć nową roślinę

Adrian Mańko
0
Messi doczekał się niezwykłego hołdu. Nazwali na jego cześć nową roślinę
La Liga

Flick chce w Barcelonie swojego rodaka. Transferowy priorytet

Adrian Mańko
0
Flick chce w Barcelonie swojego rodaka. Transferowy priorytet

Bundesliga

Reklama
Bundesliga

Legenda Bayernu mówi jasno. „Lewy musiał wygrać Złotą Piłkę”

Mikołaj Duda
7
Legenda Bayernu mówi jasno. „Lewy musiał wygrać Złotą Piłkę”