Trener Sevilli wściekły po meczu z Realem. „Güler powinien wylecieć z boiska!”

Adrian Mańko

19 października 2026, 08:40 • 3 min czytania 0

Reklama
Trener Sevilli wściekły po meczu z Realem. „Güler powinien wylecieć z boiska!”

Real Madryt pokonał Sevillę 4:1, ale czym byłby mecz La Liga bez kontrowersji? Po spotkaniu więcej niż o wyniku mówi się o kontrowersyjnej sytuacji z udziałem Ardy Gülera. Trener gości Luis García Plaza nie miał wątpliwości, że Turek powinien zobaczyć czerwoną kartkę za uderzenie rywala łokciem. Szkoleniowiec ostro skrytykował VAR i zasugerował nawet, że brak interwencji mógł mieć związek z sytuacją Realu w tabeli przed El Clásico.

Reklama

Arda Güler powinien dostać czerwoną kartkę? Trener Sevilli nie ma wątpliwości

Real Madryt wygrał z Sevillą 4:1, jednak zdaniem Luisa Garcíi Plazy losy spotkania mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Wszystko przez sytuację z 25. minuty, kiedy Arda Güler miał uderzyć łokciem Peque. Sędzia nie zdecydował się na wyrzucenie pomocnika Realu z boiska, a do interwencji nie doszło również ze strony VAR-u.

Trener Sevilli nie krył oburzenia podczas pomeczowej konferencji prasowej.

Reklama

– Na boisku nie widziałem dokładnie tej sytuacji, ale Peque już w przerwie powtarzał: „Przecież on mnie uderzył! Uderzył mnie!”. Teraz obejrzałem powtórkę i dla mnie to ewidentna czerwona kartka. Koniec tematu – stwierdził García Plaza.

Szkoleniowiec przekonywał, że jego zespół został pozbawiony możliwości gry w przewadze liczebnej przez zdecydowaną większość spotkania.

– Dzisiaj od 25. minuty powinniśmy grać jedenastu na dziesięciu. Nie pozwolono nam na to. To 65 minut przewagi liczebnej. Co by się wydarzyło? Nie wiem. Może byśmy przegrali. Real Madryt zasłużył na zwycięstwo w meczu jedenastu na jedenastu. Nie mam do niego żadnych pretensji. Ale był jeszcze inny mecz, którego nie mogliśmy rozegrać – podkreślił.

„Może dlatego, żeby nie tracili dziewięciu punktów?”

García Plaza największe pretensje kierował nie do arbitra głównego, lecz do sędziów odpowiedzialnych za system VAR. Jego zdaniem sytuacja była na tyle oczywista, że powinni wezwać prowadzącego spotkanie do monitora.

Reklama

– Sędzia mógł tego nie zobaczyć. Nie ma przecież oczu z tyłu głowy. Ale VAR? Przecież podczas meczów Realu Madryt, Barcelony czy Atlético jest znacznie więcej kamer niż na innych stadionach. Muszą mieć nagranie tej sytuacji. Gdyby wezwali sędziego do monitora, pokazałby czerwoną kartkę. Jestem o tym przekonany – mówił.

Trener Sevilli poszedł jednak o krok dalej. Zapytany, dlaczego VAR nie zareagował na zachowanie Gülera, nawiązał do zbliżającego się starcia Realu z Barceloną.

– Nie wiem, dlaczego VAR nie wezwał sędziego. Naprawdę nie wiem. Może dlatego, że gdybyśmy wygrali, Real Madryt przystępowałby do Klasyku z dziewięciopunktową stratą do Barcelony? Nie wiem – rzucił szkoleniowiec.

Reklama

Kiedy później poproszono go o rozwinięcie tej sugestii i wskazanie, kto mógłby wpływać na decyzje arbitrów, wycofał się z tak daleko idących insynuacji.

– Nie, nie. Po prostu się pomylili. Popełnili błąd i tyle. Nie ma co dalej tego roztrząsać – odpowiedział.

Trener Sevilli: Najwięcej narzekają ci, którzy mają najmniej powodów

García Plaza odniósł się również do częstych skarg największych hiszpańskich klubów na poziom sędziowania. Jego zdaniem Real Madryt, Barcelona i Atlético mają znacznie mniej powodów do niezadowolenia niż pozostałe zespoły La Liga.

Reklama

– Wydaje mi się, że najbardziej narzekają ci, którzy mają najmniej powodów do narzekania. Real Madryt, Barcelona i Atlético Madryt. Moim zdaniem to właśnie te trzy kluby powinny skarżyć się najmniej – ocenił.

Mimo ostrej krytyki pracy VAR-u szkoleniowiec przyznał, że Real był lepszy w rozegranym spotkaniu. Podkreślił jednak, że brak czerwonej kartki dla Gülera odebrał jego drużynie szansę na rywalizację w zupełnie innych okolicznościach.

– Nie twierdzę, że wygralibyśmy. Mówię jedynie, że odebrano nam możliwość rozegrania takiego spotkania – podsumował.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Trwa wojna Realu z Tebasem. Wymowny wpis na stronie klubu

Adrian Mańko
0
Trwa wojna Realu z Tebasem. Wymowny wpis na stronie klubu

La Liga

Reklama
La Liga

Trwa wojna Realu z Tebasem. Wymowny wpis na stronie klubu

Adrian Mańko
0
Trwa wojna Realu z Tebasem. Wymowny wpis na stronie klubu
La Liga

Festiwal pięknych goli na Bernabeu. Real wypunktował Sevillę

Jan Broda
5
Festiwal pięknych goli na Bernabeu. Real wypunktował Sevillę
La Liga

Problemy Barcelony przed PSG i Realem. Dwóch obrońców kontuzjowanych

Wojciech Górski
0
Problemy Barcelony przed PSG i Realem. Dwóch obrońców kontuzjowanych