Z powodu urazu Adrian Benedyczak był wykluczony z udziału w ostatnim zgrupowaniu reprezentacji Polski. Teraz wrócił do zdrowia i nie potrzebował dużo czasu, by ponownie wskoczyć na najwyższe obroty. Już wpisał się na listę strzelców, a także miał spory udział przy innej z bramek. Zespół innego Polaka oraz byłego piłkarza Lecha Poznań był w tym starciu zupełnie bezradny.
Adrian Benedyczak wrócił już do gry przed tygodniem w meczu w Galatasaray. Rozegrał 90 minut, jednak nie zanotował żadnego konkretu. Teraz ponownie dostał swoją szansę i przeciwko Samsunsporowi doskonale ją wykorzystał. Najpierw miał spory udział przy golu, a następnie już samodzielnie wpakował piłkę do siatki. Jego Kasimpasa odniosła wysokie zwycięstwo, a po drugiej stronie wszystkiemu z perspektywy przyglądał się inny z Polaków.
Na marginesie warto dodać, że Samsunspor to dokładnie ten zespół, który można uznać za początek problemów Legii w zeszłym sezonie. Edward Iordanescu na mecz z Turkami przy Łazienkowskiej w Lidze Konferencji wystawił praktycznie całkowicie rezerwowy skład i przegrał 0:1. Kilka dni później uległ także Górnikowi Zabrze. Doskonale znamy, jak nakręciła się cała spirala i Wojskowi z Inakim Astizem spadli na samo dno tabeli.
Adrian Benedyczak znów zaimponował formą. Drugi z Polaków przyklejony do ławki rezerwowych
Wracając jednak do najnowszych wydarzeń, Adrian Benedyczak dał o sobie znać jeszcze w pierwszej połowie spotkania. Zdecydował się na strzał z okolicy linii pola karnego i piłka trafiła do siatki, tyle że po rykoszecie od jednego z jego kolegów. Zostało to zaliczone jako asysta Polaka.
GOL | Kasımpaşa 2-0 Samsunspor
⚽️ 31′ Benedyczak https://t.co/yArPe2YOpn
— Anında Goller (@anindagoller31) October 18, 2026
Nie ma jednak najmniejszych wątpliwości, że trafienie w końcowym kwadransie było już autorstwa byłego zawodnika Pogoni Szczecin. Samsunspor pokpił sprawę przy rozegraniu piłki i ta niedługo później trafiła pod nogi polskiego napastnika. Mając przed sobą tylko bramkarza rywali bez żadnych problemów go pokonał i tym samym ustalił wynik spotkania na 4:1.
GOL | Kasımpaşa 4-1 Samsunspor
⚽️ 78′ Benedyczak https://t.co/aclL8SmdEp
— Anında Goller (@anindagoller31) October 18, 2026
Wysokiej porażce swojego zespołu z perspektywy ławki rezerwowych przyglądał się Igor Drapiński, któremu nie wiedzie się najlepiej po zamienieniu Piasta Gliwice na Turcję. Do tej pory zagrał tylko 13 minut w jednym meczu. We wszystkich pozostałych pełnił jedynie funkcję zmiennika.
Od początku drugiej połowy po stronie Samsunsporu na boisku zameldował się za to Afonso Sousa. Mistrz Polski z Lechem Poznań poza otrzymaniem żółtej kartki również niczego wielkiego nie zdziałał. O jego przygodzie nad Bosforem też ciężko mówić w wielu superlatywach.
Oczywiście całkowicie inaczej wygląda sytuacja Adriana Benedyczaka, który odkąd zimą trafił do Kasimpasy, to się nie zatrzymuje. Klub zdążył do definitywnie wykupić z Parmy, a on dalej strzela. W tym sezonie ma na koncie już pięć goli oraz dwie asysty w ośmiu występach. Łącznie w 22 meczach zdobył 15 bramek oraz dorzucił trzy ostatnie podania.
Jeśli tym razem na przeszkodzie nie staną mu problemy zdrowotne, to wydaje się pewniakiem do powołania na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix