W letnim okienku transferowym mieliśmy przypadek trzech zawodników, którzy nie chcieli wracać do Polski po zakończonym urlopie. Chodzi tu o Adriano Amorima z Rakowa, Steve’a Kingue z Radomiaka oraz AZ Jacksona z Jagiellonii. Dwóch pierwszych w końcu wróciło do klubów, a ostatni z nich finalnie wylądował na wypożyczeniu. Właśnie strzelił swojego pierwszego gola w nowych barwach.
Jagiellonia latem miała spory zgryz, co zrobić z AZ Jacksonem. Po zakończonym wypożyczeniu do Vancouver Whitecaps nie kwapił się szczególnie do powrotu na Podlasie, a jak mówili działacze klubu z Białegostoku kontakt z zawodnikiem oraz jego otoczeniem do najłatwiejszych nie należał.
W końcu kłopotliwą sytuację udało się rozwiązać kolejnym wypożyczeniem Amerykanina do Major League Soccer. Właśnie po raz pierwszy w nowych barwach wpisał się na listę strzelców.
Przypomniał o sobie AZ Jackson. W Jagiellonii wiązali z nim spore nadzieje
Jackson po kilku dobrych latach wrócił do Minnesoty United i przynajmniej na razie nie pełni tam pierwszoplanowej roli. W pierwszych ośmiu meczach rozegrał zaledwie nieco ponad 30 minut, a aż pięć z tych spotkań w całości przesiedział na ławce rezerwowych. Dopiero ostatnio zaczął dostawać szanse w większym wymiarze czasowym.
Teraz z St. Louis City po raz drugi został przez trenera wystawiony w podstawowym składzie. Jego zespół przegrywał po pierwszej połowie 0:2 i to właśnie zawodnik wypożyczony z Jagiellonii poderwał kolegów do odrabiania strat. Raptem pare minut po przerwie AZ Jackson świetnie odnalazł się w polu karnym i z kilku metrów skierował piłkę do siatki.
Wypożyczony z Jagiellonii AZ Jackson zdobył dziś w nocy pierwszą bramkę dla Minnesoty United i zgarnął nagrodę MVP meczu. https://t.co/aPsUP9Umvp
— Jakub Śliżewski (@jakub_slizewski) October 18, 2026
Koledzy Jacksona po tym trafieniu złapali wiatr w żagle i kolejnymi dwoma bramkami przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. A warto dodać, że to właśnie 24-letni ofensywny pomocnik został wybrany najlepszym zawodnikiem tego spotkania.
Jackson w Białymstoku spędził zaledwie pół roku. Zaczął bardzo obiecująco, bo zaliczył bardzo dobre wejście z ławki i miał spory udział przy golu przeciwko Widzewowi. Później jednak nie pokazał swoich umiejętności na dłuższym dystansie i nie był w stanie przebić się do pierwszego składu. Łącznie zagrał w 11 meczach i zaliczył tylko jedną asystę w Lidze Konferencji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix