Espanyol miał Fortuño, Atletico miało fortunę

Jan Broda

Autor:Jan Broda

17 października 2026, 16:27 • 3 min czytania 0

Reklama
Espanyol miał Fortuño, Atletico miało fortunę

Długo, bo aż 89 minut Angel Fortuño pozostawał niepokonany, raz za razem ratując swoich kolegów z drużyny przed stratą gola. I gdy wydawało się, że jednoosobowo uda mu się zatrzymać rozpędzone Atletico, to w decydującym momencie zabrakło mu, nomen omen, fortuny. Ta z kolei sprzyjała podopiecznym Diego Simeone, którzy rzutem na taśmę wyszarpali trzy punkty, przerwali pięcioletnią klątwę RCDE Stadium i zanotowali szóste zwycięstwo z rzędu. 

Reklama

Trzeba przyznać, że Angel Fortuño naprawdę napracował się w pocie czoła, by przerwać serię Atletico. Gdyby nie on, najprawdopodobniej skończyłoby się co najmniej 0:3, a tak Espanyol mógł do końca liczyć na pozytywny rezultat. Dwoił się i troił między słupkami chłopina, wyciągał się jak struna przy strzałach Juliana Alvareza, Hjulmanda czy też Jonathana Davida.

Simeone i spółka bili głową w mur. Dosłownie. Gospodarze w pierwszej połowie nie oddali choćby jednego celnego strzału, po przerwie udało im się wyprowadzić dwie takie próby, ale poza tym na boisku dzielili i rządzili Los Colchoneros. Sęk w tym, że brakowało im skuteczności. Cholo próbował ożywić grę w ofensywie zmianami, wpuszczając z ławki m.in. wspomnianego Alvareza, Grimaldo oraz Alexa Baenę.

Fortuño zabrakło fortuny. Atletico kontynuuje zwycięski marsz

I to właśnie trójka zmienników przeprowadziła zwycięską akcję. Tuż przed końcem spotkania, gdy jedni i drudzy wydawali się skazani na bezbramkowe 0:0, Grimaldo szarpnął lewą stronę i obsłużył podaniem Alvareza, ten zszedł do środka i wypatrzył lepiej ustawionego Baenę, a Hiszpan, niewiele się zastanawiając, kropnął z dystansu nie do obrony.

Reklama

Do Baeny nie po raz pierwszy uśmiechnęła się fortuna. Wychowanek Villarreal brał bezpośredni udział przy siedmiu golach dla Atletico w tym sezonie (5 bramek, 2 asysty) i już w połowie października przebił swój bilans z całej poprzedniej kampanii (2 bramki, 3 asysty). Co więcej, niewiele mu brakuje, żeby przebić również swój dotychczasowy rekord zdobytych trafień (7).

Czy Espanyol ma czego żałować? Zdecydowanie tak. Czy Fortuño należy się tytuł MVP. Niewątpliwie. Czy Atletico zasłużyło na trzy punkty? Jak najbardziej. Niesprawiedliwością byłoby, gdyby Simeone i spółka wywieźli tylko jeden punkt, a tak w końcu przerwali klątwę RCDE Stadium, na którym po raz ostatni wygrali we wrześniu 2021 roku, ponad pięć lat temu.

To nie koniec dobrych informacji dla Atletico, bo wygrana z Espanyolem jest już piątą z rzędu, a nawet szóstą, jeśli do ligowych skalpów doliczyć potyczkę z Manchesterem United w Lidze Mistrzów. Los Colchoneros punktują na poziomie mistrzowskiego sezonu 2020/21, drepcząc tym samym po piętach jeszcze bardziej rozpędzonej Barcelonie, do której tracą obecnie dwa oczka.

Reklama

Espanyol – Atletico Madryt 0:1 (0:0)

  • 89′ Baena – 0:1

Fot. Newspix

0 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Chwalińska docenia Świątek po wygranej. „To żyjąca legenda”

Marcin Długosz
0
Chwalińska docenia Świątek po wygranej. „To żyjąca legenda”
Ekstraklasa

Niemczycki robił co mógł, ale Motoru nie zatrzymał. Koledzy nie pomogli…

Mikołaj Duda
7
Niemczycki robił co mógł, ale Motoru nie zatrzymał. Koledzy nie pomogli…

La Liga

Reklama
La Liga

Sparing o… beret i wielka polityka. Reportaż z derbów Kraju Basków

redakcja
1
Sparing o… beret i wielka polityka. Reportaż z derbów Kraju Basków
La Liga

Kolejny młody polski stoper kontuzjowany. „Nie wygląda to dobrze”

Maciej Bartkowiak
6
Kolejny młody polski stoper kontuzjowany. „Nie wygląda to dobrze”
La Liga

Gwiazda Realu Madryt przedłuży kontrakt. Jest porozumienie

Braian Wilma
0
Gwiazda Realu Madryt przedłuży kontrakt. Jest porozumienie
La Liga

Młody Polak chwalony za dojrzałość. „Nie wygląda na 19-latka”

Mikołaj Duda
0
Młody Polak chwalony za dojrzałość. „Nie wygląda na 19-latka”