Są nowinki technologiczne, które znacznie ułatwiają życie. Są też takie, które nie mają najmniejszego sensu. W jednym ze spotkań w Urugwaju sędzia karał zawodników nie kartkami, a… ekranem urządzenia wielkości telefonu.
W 1/8 finału Pucharu Urugwaju zmierzyły się Nacional i Rentistas. Gospodarze wygrali 3:0, jednak w samej końcówce meczu z boiska wyleciał jeden z ich zawodników.
Cyfrowe kartki w Pucharze Urugwaju
Nahuel Gelos nie obejrzał jednak czerwonej kartki, a czerwony ekran urządzenia, z którego korzystał sędzia. Może arbiter zapomniał kartek i awaryjnie wspomógł się swoim telefonem? Nie, otóż w Urugwaju testowany jest cyfrowy system, w którym sędziowie na bieżąco rejestrują boiskowe zdarzenia.
– Chcemy wprowadzić technologię do jedynego elementu piłki nożnej, który nadal jest analogowy – mówił Mauro Sacco, dyrektor REFe, firmy stojącej za projektem, w wywiadzie dla urugwajskiego radia El Espectador Deportes, cytowany przez Reuters.
🚨JUST IN: Referees in Uruguay have started to use digital yellow and red cards
The device tracks every booking, substitution, goal, and penalty https://t.co/W5ou76gAPd
— Polymarket Sports (@PolymarketSport) October 16, 2026
Spytacie, po co takie unowocześnienie? Wspomniany Sacco argumentuje tu uproszczeniem pracy sędziów.
– Tracimy trochę magii szybkiej kartki, ale myślę, że jest to coś, co bardzo nam pomoże, zwłaszcza pod względem administracyjnym – stwierdził Eduardo Varela, sędzia tego meczu.
Pojawił się jednak pewien problem. Gdy arbiter pokazuje tradycyjną kartkę, widzi ją cały stadion i telewidzowie. W tym przypadku problem mają nawet sami zawodnicy, którzy z pewnej odległości nie dostrzegają, co widnieje na ekranie. Testowane ma być rozwiązanie z… zamontowanym oświetleniem LED wokół urządzenia, które także wskazywałoby kolor kartki.
Do której z grup wspomnianych na samym początku zaliczają się cyfrowe kartki? Oceńcie sami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. X / The Touchline | T