Real Madryt zażądał natychmiastowej dymisji Javiera Tebasa ze stanowisk prezesa La Ligi i wiceprezesa Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. To reakcja na wypowiedzi działacza, który porównał metody komunikacyjne „Królewskich” do propagandy Josepha Goebbelsa, ministra propagandy nazistowskich Niemiec.
Real odpowiada Tebasowi. „Absolutnie niedopuszczalne”
W oficjalnym komunikacie opublikowanym na stronie klubu Real Madryt ostro skrytykował słowa Tebasa. Zdaniem władz „Królewskich” takie porównanie jest niedopuszczalne, szczególnie w przypadku osoby zajmującej tak ważne stanowiska w hiszpańskim futbolu.
– Real Madryt uważa za absolutnie niedopuszczalne i niezwykle poważne, że osoba zajmująca dwa stanowiska o najwyższym stopniu odpowiedzialności w hiszpańskim futbolu posługuje się porównaniem do metod propagandowych reżimu nazistowskiego, aby zdyskredytować nasz klub, jego władze i klubową telewizję – napisano w oświadczeniu.
„Królewscy” podkreślili również, że wyjaśnienia Tebasa, iż nie odnosił się do samej ideologii nazistowskiej, nie zmieniają ich oceny jego wypowiedzi.
Sprawa Negreiry w tle konfliktu
Real Madryt uważa, że słowa prezesa La Ligi są kolejnym elementem powtarzających się ataków na klub, jego prezesa oraz Real Madrid TV. W komunikacie ponownie poruszono także sprawę Negreiry, czyli płatności dokonywanych przez FC Barcelonę na rzecz byłego wiceprzewodniczącego Komitetu Technicznego Arbitrów.
Los Blancos zarzucili Tebasowi, że zamiast dążyć do wyjaśnienia tej sprawy i reformy struktur hiszpańskiego futbolu, koncentruje się na dyskredytowaniu klubu. Real domaga się między innymi zmian w systemie sędziowskim oraz strukturach odpowiedzialnych za nadzór i dyscyplinę.
Real chce natychmiastowej dymisji
Władze madryckiego klubu przekonują, że powtarzające się wypowiedzi Tebasa świadczą o braku neutralności i bezstronności, których należy oczekiwać od osób pełniących funkcje instytucjonalne.
W konsekwencji Real Madryt zażądał jego natychmiastowej rezygnacji ze stanowiska prezesa La Ligi oraz wiceprezesa Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Klub zapowiedział jednocześnie, że nadal będzie bronił swojej reputacji i domagał się pełnego wyjaśnienia sprawy Negreiry.
Comunicado Oficial.
https://t.co/3K07KeNm2l— Real Madrid C.F. (@realmadrid) October 16, 2026
Co właściwie napisał Tebas?
Oto pełny cytat wypowiedzi szefa La Liga:
Kierownictwo Realu Madryt dyryguje orkiestrą swoich propagandowych rzeczników, a Real Madrid TV gra w niej pierwsze skrzypce. Partytura jest zawsze taka sama: wybierać te sytuacje boiskowe, które pasują im do tezy, powtarzać opowieść o doznanej krzywdzie, podsycać podejrzenia i wskazywać wrogów. Te metody przypominają mechanizmy propagandy wykorzystywane przez Goebbelsa, ministra propagandy nazistowskich Niemiec: systematyczne powtarzanie przekazu, kreowanie wroga i podporządkowywanie faktów do z góry przyjętej narracji. Porównanie dotyczy tych technik propagandowych, a nie ideologii ani, rzecz jasna, kibiców Realu Madryt.
Tomás Gonzalez Martin y Jesus Urdiola , cada día resulta más difícil distinguir vuestros artículos de un comunicado de la dirección del Real Madrid.Tomas sobretodo te has convertido en su portaCOZ oficial, hasta el extremo de utilizar expresiones idénticas a las que he escuchado a un alto ejecutivo de Valdebebas. Mucha referencia a «fuentes del club», pero muy poca distancia respecto de lo que esas fuentes quieren colocar. Pareces un lorito, pero con teclado.
Y para que no se confundan los protagonistas: ese alto ejecutivo cuyas expresiones reproduces NO es el mismo que llama a las redacciones de los medios pidiendo ceses de periodistas y presiona para que se aparte a ejecutivos de empresas. Son personas distintas. Y esas llamadas y esas presiones no son una historia del pasado. Son presente. Muy presente.ñ, a la de @eldebate_com no llamará, si a caso para…
La dirección del Real Madrid dirige una orquesta de portaCOCES y Real Madrid TV lleva la voz cantante. Su partitura es siempre la misma: seleccionar las jugadas que interesan, repetir el agravio, alimentar la sospecha y señalar a los enemigos.Ese método recuerda a mecanismos de propaganda que explotó Goebbels, ministro de Propaganda de la Alemania nazi: repetición sistemática, construcción de un enemigo y subordinación de los hechos al relato. La comparación es con esas técnicas de propaganda, no con una ideología ni, por supuesto, con la afición madridista.
Real Madrid TV es una pieza central de esa maquinaria. ¿Dónde está el análisis completo de los partidos de cada jornada? ¿Dónde están los posibles errores que perjudican a otros clubes o los que favorecen al Real Madrid? Si aplicaran a todos los encuentros la misma lupa, quizá el resultado les estropearía el guion.
Pero el guion exige que el Real Madrid aparezca siempre como víctima. Y así se llega al extremo de presentar incluso el NO ERROR como error y de utilizar el caso Negreira como explicación permanente de cualquier decisión que no les guste. La sospecha se da por demostrada y la conclusión está escrita antes de que empiece el partido.
Y esa misma técnica se traslada ahora a los horarios: se cuenta lo que alimenta el agravio y se oculta el contexto que permitiría comprobarlo.
Pues hablemos de horarios, Tomás. Que ese alto ejecutivo que alimenta a los portaCOCES explique cuántas peticiones de cambio de horario y de día ha presentado el Real Madrid y cuántas se han atendido.(En este tema va el primero de la clasificación). Las aceptadas también. Que no cuente únicamente la que le interesa para construir la polémica de turno.
Y que incluya las peticiones relacionadas con el calendario para facilitar la celebración de los eventos que la „super licencia” permite realizar en el Santiago Bernabéu. Porque para solicitar que se acomode la competición a sus necesidades tienen mucha iniciativa; para reconocer las solicitudes atendidas, bastante menos memoria.
Ese es el balance que hay que publicar: qué pidió el Real Madrid, qué se le concedió y qué no pudo atenderse, con sus motivos. Los horarios afectan también al rival, a otros clubes, a los aficionados y a los compromisos audiovisuales de la competición. Una petición no se convierte en un derecho porque proceda del Real Madrid, ni una negativa demuestra una persecución. Laliga defiende a su competición.
Lo que no resulta serio es pedir ajustes de días, horarios y calendario y, después, presentar cada desacuerdo como una prueba de que LaLiga perjudica al club. Si se quiere hablar de trato recibido, se cuenta TODO el trato recibido.
Tomás, ahí tienes preguntas concretas para tus fuentes. Y Real Madrid TV tiene material para un programa: las solicitudes del club y las respuestas que ha recibido. Veremos si dedican a ese historial el mismo entusiasmo que a los vídeos de agravios.
Después, los demás portaCOCES amplifican el mensaje. Real Madrid TV pone las imágenes, otros ponen los titulares y todos repiten la misma acusación.
— Javier Tebas Medrano (@Tebasjavier) October 16, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix