Choć można o nim powiedzieć, że trochę zmarnował swój talent, to w CV ma nie tylko Romę czy Inter, ale także Milan i Real Madryt. Antonio Cassano był kolorowym ptakiem zarówno na boisku, jak i poza nim. W niezwykle szczerej „spowiedzi” dla madryckiego AS-a, Włoch przyznał, że powinien wręcz trafić za kratki. Cassano wielokrotnie powiedział o sobie sprzed lat jako o okropnym i źle zachowującym się człowieku.
Cassano nie poradził sobie w Madrycie pod żadnym względem
W rozmowie z AS-em, sporą część poświęcono etapowi Włocha w Realu Madryt. Nie zabrakło też wątków o teraźniejszości. Jak zwykle szczery i „skromny” Cassano, przyznał na temat swoich realiów:
– Żyję od 20 lat w Genui i nie robię nic zarobkowo. Mam program z byłymi kolegami z boiska na Twitchu, który nazywa się Viva el Futbol i jesteśmy najlepsi we Włoszech. Przede wszystkim dlatego, bo mówimy szczerze. Wyrażam swoją opinię bez ograniczeń, zawsze mówię co myślę, tak jak zawsze.
– Oczywiście [o tęsknocie za boiskiem, czy występuje u niego – MZ]. Futbol dziś podoba mi się mniej, bo brakuje w nim osobowości i talentu. Uwielbiam kadrę Hiszpanii, Barcelonę, PSG, przez parę lat City za Guardioli. Inni po prostu biegają i biegają, ale nadal uwielbiam tych, którzy grają w piłkę z odwagą i charakterem.
– To prawda (zaśmiał się na tezę, że sam nie biegał dużo – MZ). Miałem wielki talent, ale małą siłę woli, każdy o tym wie. Nie miałem silnej woli, aby jeść mniej i pracować więcej, ale byłem wtedy szczęśliwy na swój sposób.
#EntrevistAS
💥 ¡Cassano se sincera en @diarioas!
👤 El italiano cuenta los errores durante su etapa en el Real Madrid y habla sin tapujos sobre la situación actual del club blanco, con dardos incluidos a Vinicius y Mourinho https://t.co/pTczRzRJwq
— Diario AS (@diarioas) October 14, 2026
Przyznał też, że gdy okazało się, że może grać z Tottim w jednym zespole to nie potrzebował dużo czasu do namysłu. Z rozrzewnieniem wspomina też prime time Ronaldo oraz… Gutiego. Nie zabrakło też szpilki wobec Cristiano Ronaldo.
– Totti był jednym z moich największych idoli. Gdy mogłem podpisać z Romą lub z Juventusem, wybrałem stolicę, bo tam grał Francesco. Potem, miałem szczęście grać w jednym zespole z Ronaldo Nazario. Jako napastnik, nie widziałem kogoś takiego jak on. Był fenomenalnym zawodnikiem, prawdziwym game-changerem. Gdyby nie miał tylu kontuzji w karierze, osiągnąłby niewyobrażalny poziom. To był prawdziwy Ronaldo, nie Cristiano, który nie jest tak dobry nawet w 50 proc jak Fenomeno.
– Guti był moim ulubieńcem w ekipie Galacticos. Miał niebywałe ostatnie podanie i mógł lewą nogą robić co tylko chciał. Brakowało mi słów na jego zagrania. Myślę, że pokazał może z 40-50 procent swoich możliwości. Powinien mieć dwie lub trzy Złote Piłki. To był gość na poziomie Xaviego, Modricia czy Iniesty.
Da #Totti a #Cassano, dall’arrivo di #Mayoral alla trattativa sfumata per #Nacho.
Leggi il racconto sulle trattative più interessanti tra #Roma e #RealMadrid
#ChampionsLeague #Calciomercato #JulioBaptista
https://t.co/i4E1Hvn8BZ https://t.co/UtOScMfu1z— Ora Roma (@OraRoma_ASR) October 13, 2026
Gdy mowa o Cassano w Realu Madryt, na myśl przychodzi przede wszystkim jego stylówka z prezentacji w stolicy Hiszpanii. Włoch bez bicia przyznał w rozmowie, że nie wie co mu strzeliło do głowy z takim ubiorem. Jego pobyt w Hiszpanii to jedna wielka klapa także sportowo.
– To prawda. Nie wiem, co ja sobie myślałem te 20 lat temu. Byłem głupcem. Miałem na sobie okropną kurtkę i byłem nieodpowiednio ubrany na tę okazję. Taki byłem. Robiłem głupie rzeczy, w Madrycie było ich więcej.
– Powinienem trafić do więzienia (śmiech). Moje zachowanie było okropne. Lubiłem jeść, wychodzić na miasto, ale nie trenować. Miałem 10 kilogramów nadwagi, to wszystko była moja wina.
– Najlepsi z jakimi trenowałem to Ronaldo, Zidane czy Guti, ale ja byłem skupiony na innych rzeczach. Brakowało mi dojrzałości. Cassano w tamtym czasie, z dojrzałością którą ma teraz, byłby tam 10 lat, bo miał talent. W każdym razie, byłem bardzo zadowolony z gry dla Realu Madryt. To niebywały zaszczyt, a gdy podróżuję poza granice kraju, ludzie wciąż pamiętają, że tam grałem. Real Madryt to najlepszy zespół w historii.
Antonio Cassano goes back over his clashes with Fabio Capello, Real Madrid chiefs and a potential Sampdoria return. “I am the greatest talent to have thrown everything away.” https://t.co/zXZfgLDE0D #RealMadrid #Sampdoria #SerieA #Calcio https://t.co/E9vNUqNAUo
— Football Italia (@footballitalia) April 22, 2020
– Miałem Capello za trenera w Romie i Realu Madryt, to prawda, że nie traktowałem go dobrze. Byłem okropny, ale pamiętam jak go jako najważniejszego trenera dla mojej kariery. Dziś mam z nim fantastyczną relację, ale on zawsze lubił tych, co tak profesjonalnie się prowadzą, dbają o siebie, mają dużo szacunku dla swojej profesji. Ja byłem tego kompletnym przeciwieństwem, zachowywałem się źle. On i jego rodzina są mi bliscy.
– Po Realu trafiłem do Sampdorii. Tam byłem w stanie trochę odbudować karierę, spotkałem żonę, która dała mi dwójkę wspaniałych dzieci, zostałem tu i mieszkam. Sampdoria to zespół mojego serca.
– Nie myślę o tym, co mógłbym osiągnąć. Byłem szczęśliwy. Trafiłem do Romy, drużyny narodowej, do najwspanialszego zespołu w historii jakim jest Real Madryt. Nie mogłem prosić o nic więcej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix