Cassano o czasie w Realu Madryt. „Byłem głupcem”

Marcin Ziółkowski

15 października 2026, 18:59 • 4 min czytania 0

Reklama
Cassano o czasie w Realu Madryt. „Byłem głupcem”

Choć można o nim powiedzieć, że trochę zmarnował swój talent, to w CV ma nie tylko Romę czy Inter, ale także Milan i Real Madryt. Antonio Cassano był kolorowym ptakiem zarówno na boisku, jak i poza nim. W niezwykle szczerej „spowiedzi” dla madryckiego AS-a, Włoch przyznał, że powinien wręcz trafić za kratki. Cassano wielokrotnie powiedział o sobie sprzed lat jako o okropnym i źle zachowującym się człowieku.

Reklama

Cassano nie poradził sobie w Madrycie pod żadnym względem

W rozmowie z AS-em, sporą część poświęcono etapowi Włocha w Realu Madryt. Nie zabrakło też wątków o teraźniejszości. Jak zwykle szczery i „skromny” Cassano, przyznał na temat swoich realiów:

– Żyję od 20 lat w Genui i nie robię nic zarobkowo. Mam program z byłymi kolegami z boiska na Twitchu, który nazywa się Viva el Futbol i jesteśmy najlepsi we Włoszech. Przede wszystkim dlatego, bo mówimy szczerze. Wyrażam swoją opinię bez ograniczeń, zawsze mówię co myślę, tak jak zawsze.

– Oczywiście [o tęsknocie za boiskiem, czy występuje u niego – MZ]. Futbol dziś podoba mi się mniej, bo brakuje w nim osobowości i talentu. Uwielbiam kadrę Hiszpanii, Barcelonę, PSG, przez parę lat City za Guardioli. Inni po prostu biegają i biegają, ale nadal uwielbiam tych, którzy grają w piłkę z odwagą i charakterem.

– To prawda (zaśmiał się na tezę, że sam nie biegał dużo – MZ). Miałem wielki talent, ale małą siłę woli, każdy o tym wie. Nie miałem silnej woli, aby jeść mniej i pracować więcej, ale byłem wtedy szczęśliwy na swój sposób.

Reklama

Przyznał też, że gdy okazało się, że może grać z Tottim w jednym zespole to nie potrzebował dużo czasu do namysłu. Z rozrzewnieniem wspomina też prime time Ronaldo oraz… Gutiego. Nie zabrakło też szpilki wobec Cristiano Ronaldo.

– Totti był jednym z moich największych idoli. Gdy mogłem podpisać z Romą lub z Juventusem, wybrałem stolicę, bo tam grał Francesco. Potem, miałem szczęście grać w jednym zespole z Ronaldo Nazario. Jako napastnik, nie widziałem kogoś takiego jak on. Był fenomenalnym zawodnikiem, prawdziwym game-changerem. Gdyby nie miał tylu kontuzji w karierze, osiągnąłby niewyobrażalny poziom. To był prawdziwy Ronaldo, nie Cristiano, który nie jest tak dobry nawet w 50 proc  jak Fenomeno.

Reklama

– Guti był moim ulubieńcem w ekipie Galacticos. Miał niebywałe ostatnie podanie i mógł lewą nogą robić co tylko chciał. Brakowało mi słów na jego zagrania. Myślę, że pokazał może z 40-50 procent swoich możliwości. Powinien mieć dwie lub trzy Złote Piłki. To był gość na poziomie Xaviego, Modricia czy Iniesty.

Gdy mowa o Cassano w Realu Madryt, na myśl przychodzi przede wszystkim jego stylówka z prezentacji w stolicy Hiszpanii. Włoch bez bicia przyznał w rozmowie, że nie wie co mu strzeliło do głowy z takim ubiorem. Jego pobyt w Hiszpanii to jedna wielka klapa także sportowo.

Reklama

– To prawda. Nie wiem, co ja sobie myślałem te 20 lat temu. Byłem głupcem. Miałem na sobie okropną kurtkę i byłem nieodpowiednio ubrany na tę okazję. Taki byłem. Robiłem głupie rzeczy, w Madrycie było ich więcej.

– Powinienem trafić do więzienia (śmiech). Moje zachowanie było okropne. Lubiłem jeść, wychodzić na miasto, ale nie trenować. Miałem 10 kilogramów nadwagi, to wszystko była moja wina.

– Najlepsi z jakimi trenowałem to Ronaldo, Zidane czy Guti, ale ja byłem skupiony na innych rzeczach. Brakowało mi dojrzałości. Cassano w tamtym czasie, z dojrzałością którą ma teraz, byłby tam 10 lat, bo miał talent. W każdym razie, byłem bardzo zadowolony z gry dla Realu Madryt. To niebywały zaszczyt, a gdy podróżuję poza granice kraju, ludzie wciąż pamiętają, że tam grałem. Real Madryt to najlepszy zespół w historii.

Reklama

– Miałem Capello za trenera w Romie i Realu Madryt, to prawda, że nie traktowałem go dobrze. Byłem okropny, ale pamiętam jak go jako najważniejszego trenera dla mojej kariery. Dziś mam z nim fantastyczną relację, ale on zawsze lubił tych, co tak profesjonalnie się prowadzą, dbają o siebie, mają dużo szacunku dla swojej profesji. Ja byłem tego kompletnym przeciwieństwem, zachowywałem się źle. On i jego rodzina są mi bliscy.

– Po Realu trafiłem do Sampdorii. Tam byłem w stanie trochę odbudować karierę, spotkałem żonę, która dała mi dwójkę wspaniałych dzieci, zostałem tu i mieszkam. Sampdoria to zespół mojego serca.

– Nie myślę o tym, co mógłbym osiągnąć. Byłem szczęśliwy. Trafiłem do Romy, drużyny narodowej, do najwspanialszego zespołu w historii jakim jest Real Madryt. Nie mogłem prosić o nic więcej.

Reklama

 

 

 

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Barcelona wzmocniona przed El Clasico. Raphinha wznowił treningi

Jan Broda
0
Barcelona wzmocniona przed El Clasico. Raphinha wznowił treningi

La Liga

Reklama
La Liga

Barcelona wzmocniona przed El Clasico. Raphinha wznowił treningi

Jan Broda
0
Barcelona wzmocniona przed El Clasico. Raphinha wznowił treningi
La Liga

Vinicius nie może uwierzyć w surowość kary. „Chcę to zrozumieć”

Patryk Idasiak
17
Vinicius nie może uwierzyć w surowość kary. „Chcę to zrozumieć”
La Liga

Mourinho wściekły na timing decyzji Komisji. „Robią to bezczelnie”

Patryk Idasiak
4
Mourinho wściekły na timing decyzji Komisji. „Robią to bezczelnie”
La Liga

Surowa kara dla Viniciusa! El Clasico bez Brazylijczyka

Jan Broda
12
Surowa kara dla Viniciusa! El Clasico bez Brazylijczyka