Pierwsza połowa w Stambule narobiła neutralnym kibicom sporo nadziei. Po przerwie FC Barcelona pokazała jednak swoją ofensywną siłę. Mistrzowie Hiszpanii wrzucili piąty bieg i wygrali 4:1. Na docenienie zasługuje przede wszystkim Lamine Yamal. Po przerwie, młody skrzydłowy zwyczajnie zabawił się na boisku. W kwadrans miał spory wpływ na trzy trafienia dla Barcelony.
Okoliczności meczu
W Stambule w drugiej kolejce zmierzyły się zespoły, które przewodziły w tabeli ligowej w swoim kraju. Galatasaray, choć niedawno dostało baty od Trabzonsporu z Mohamedem Salahem, punktuje na dobrą sprawę na swoim poziomie. Barcelona od początku sezonu wygrała wszystkie osiem meczów La Liga, strzelając aż 34 gole.
Dla Turków był to pierwszy poważny test na arenie międzynarodowej – po wielkich letnich wydatkach (o tym więcej w polecanych tekstach na dole strony) to właśnie mecze na wysokim poziomie z najlepszymi w Europie miały być dowodem na progres tamtejszego futbolu.
Po półtora miesiąca do pierwszego składu wrócił Victor Osimhen. Barcelona z kolei postawiła na pozycji numer dziewięć na Daniego Olmo. Ponownie Hansi Flick postawił na prawej obronie na Erica Garcię, a nie na Julesa Kounde.
Rams Park dev maça hazır https://t.co/qCJJeSoENU
— Cenk Çınar (@cenkcnr) October 13, 2026
Galatasaray XI: Cakir – Yilmaz, Sanchez, Jakobs, Elmali – Lemina, Torreira – Akgun, Batrakow, Leao – Osimhen,
Barcelona XI: J. Garcia – E. Garcia, Cubarsi, Martin, Cancelo – Fermin, Rodri, Pedri – Yamal, Olmo, Gordon.
Świetne widowisko w Stambule do przerwy
W stambulskim kotle nie brakowało ani emocji, ani też opadów deszczu. Było również sporo walki. Spóźniony Mario Lemina zdenerwował faulowanego Lamine Yamala i doszło do słownej utarczki.
Jedną z okazji zmarnował Anthony Gordon. Często z frustracji rozkładał ręce Victor Osimhen, a Rafael Leao był nonszalancki, w krótkim czasie potrafił zanotować dwie straty. Hiszpanie mieli problemy, aby przebić się przez tureckie zasieki, ale golem dla gości pachniało coraz mocniej. W 24. minucie po świetnym dośrodkowaniu, blisko gola „szczupakiem” był Dani Olmo. Brakło niewiele.
I krótko później doszło do zwrotu akcji. Leao otrzymał piłkę przy linii bocznej i ruszył w solową akcję, walcząc z obrońcą. Dotarł do pola karnego i podał w szesnastkę. Do piłki dopadł Aleksiej Batrakow. Strzałem po ziemi z linii pola karnego Rosjanin pokonał Joana Garcię.
GALATASARAY UKĄSIŁO BARCELONĘ! 🤯 Rafael Leao dogrywa, a bramkę zdobywa Aleksey Batrakov! 💥
📺 Oglądaj: https://t.co/Nlao77caWq https://t.co/xDEmzVdR2X
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 13, 2026
Barcelona dostała między oczy i potrzebowała kilku minut, aby dojść do siebie. Po jednym z wejść w Yamala w pobliżu szesnastki, zrobiło się spore zamieszanie. Obrońcy Galatasaray najzwyczajniej w świecie pogubili się. Olmo skrzętnie wykorzystał niefrasobliwość rywali i dzióbnął piłkę po ziemi do Joao Cancelo, który był niepilnowany. Strzał po rogu spowodował, że Cakir był bez szans.
JOAO CANCELO! 🎯 Kapitalnie to wykończył Portugalczyk! 👏 Barcelona ma swojego gola w Turcji! ⚽
📺 Oglądaj: https://t.co/Nlao77caWq https://t.co/paItOmn0mF
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 13, 2026
Długo mecz był wyrównany, a odkąd Barcelona wyrównała, szala przesuwała się stopniowo na jej korzyść. Ugurcan Cakir zanotował jeszcze dwie świetne interwencje. Wrażenie mogła robić parada po strzale z dystansu Gordona.
Barcelona w trybie La Zabawa. Yamal genialny i to tak zupełnie bez wysiłku
Barcelona bardzo szybko mogła sobie owinąć rywala wokół palca i narzucić własne warunki gry. Doskonałe technicznie podanie Lamine Yamala było zagraniem jak na tacy. Anthony Gordon z bliska nie trafił nawet w bramkę.
📸 – Lamine Yamal delivers a PERFECT pass for Anthony Gordon but he MISSES! https://t.co/4OhZBZN6Iz
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) October 13, 2026
A Yamal próbował dalej i już za chwilę zanotował asystę. Świetne podanie do Fermina, a ten jakże zdolny wychowanek Dumy Katalonii głową skierował piłkę do siatki.
Jak już jeden z najlepszych piłkarzy świata wszedł na obroty to Turcy mogli jedynie wąchać jego spaliny, bo Hiszpan zaczął bawić się w najlepsze. Przedryblował rywala przy linii bocznej, podał krótko do Gordona, Anglik zdecydował się na strzał przy bliższym słupku bramki Cakira i momentalnie zrobiło się 1:3.
DWIE ASYSTY LAMINE’A YAMALA W CIĄGU 3 MINUT! 🪄⭐ Najpierw ciasteczko do Fermina Lopeza, potem świetna akcja indywidualna i bramka Anthony’ego Gordona! 🔝
📺 Oglądaj: https://t.co/Nlao77caWq https://t.co/2P7yQfn5pQ
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 13, 2026
W Stambule gospodarze wraz z kibicami mocno spuścili z tonu. Zaczęły pojawiać się gwizdy z trybun, a Rafa Leao spóźnił się ze wślizgiem, przez co Marco Guida ukarał go żółtym kartonikiem.
Barcelona miała minuty sprzyjające, zupełnie tak jak Yamal, który po przerwie wszedł na poziom nieosiągalny dla innych na boisku. Wrzucił piłkę w stronę Gabriela Jesusa. Niedokładne przyjęcie… otworzyło szansę Karimowi Adeyemiemu. Niemiec wchodzący z ławki świetnie wykończył akcję uderzeniem z pół-woleja.
W drugiej połowie Barcelona jest nie do zatrzymania! 💫 Karim Adeyemi trafia do siatki! 🎯
📺 Oglądaj: https://t.co/Nlao77caWq https://t.co/wd9UeW8l3r
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 13, 2026
Najlepszym dowodem na marazm po stronie gospodarzy było zagranie Leroya Sane, zmiennika. Obiecującą akcję przerwało jego niecelne podanie. Przestało żreć Turkom po przerwie i to tak na całej linii.
Parę minut po przerwie było zabójcze dla drużyny z RAMS Park. Druga porażka w drugim meczu trwającej edycji Ligi Mistrzów to już nie przelewki. Barcelona na drugim biegunie, bo z kompletem punktów – tak trzeba żyć, gdy ma się wielkie cele.
Galatasaray SK – FC Barcelona 1:4 (1:1)
- 1:0 – Aleksiej Batrakow – 28′
- 1:1 – Joao Cancelo – 43′
- 1:2 – Fermin Lopez – 50′
- 1:3 – Anthony Gordon – 53′
- 1:4 – Karim Adeyemi – 65′
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix