Znamy już wszystkich uczestników przyszłorocznego cyklu Speedway Grand Prix. Ostatnią stałą dziką kartę otrzymał Fredrik Lindgren, a tym samym stawka na sezon 2027 została skompletowana. Wśród 15 zawodników znalazło się aż czterech Polaków: Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek, Kacper Woryna i wracający do cyklu Maciej Janowski.
Cztery stałe dzikie karty rozdane
Organizatorzy Speedway Grand Prix w tym tygodniu stopniowo ogłaszali nazwiska zawodników, którzy otrzymali stałe dzikie karty na sezon 2027. Jako pierwszy został wskazany Maciej Janowski. Później nominacje otrzymali Jack Holder i Dan Bewley, a w czwartek poznaliśmy ostatniego wyróżnionego – Fredrika Lindgrena.
Dla Janowskiego będzie to powrót do cyklu po trzyletniej przerwie. Polak w tym sezonie był blisko wywalczenia awansu zarówno poprzez Grand Prix Challenge, jak i Speedway European Championship. W SEC zajął drugie miejsce, tracąc do Leona Madsena zaledwie punkt.
The four wild cards selected for 2027 🔥
#SGP https://t.co/txa1L9giAj
— FIM Speedway GP (@SpeedwayGP) October 8, 2026
Holder, Bewley i Lindgren z powodów zdrowotnych stracili za to szanse na normalne utrzymanie się w gronie najlepszych. Australijczyk pojechał tylko w czterech rundach, dwukrotnie docierając do finału. Potem doznał kontuzji. Bewley zaprezentował się w rywalizacji zaledwie dwukrotnie – na inaugurację zajął 2. miejsce, a do ścigania realnie powrócił dopiero w zamykającym sezon GP w Toruniu. Lindgren również stracił większość rund SGP 2026, lecząc uraz nogi. Gdy startował, prezentował się bardzo solidnie.
Czterech Polaków w Speedway Grand Prix 2027
Oprócz Janowskiego w przyszłorocznym cyklu zobaczymy trzech innych reprezentantów Polski. Automatyczną kwalifikację wywalczyli Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek, natomiast Kacper Woryna zapewnił sobie miejsce dzięki trzeciej pozycji w Grand Prix Challenge.
Pełna stawka SGP 2027 prezentuje się następująco:
Robert Lambert, Bartosz Zmarzlik, Brady Kurtz, Michael Jepsen Jensen, Patryk Dudek, Leon Madsen, Max Fricke, Kacper Woryna, Andzejs Lebedevs, Jack Holder, Fredrik Lindgren, Dan Bewley, Maciej Janowski, Kim Nilsson i Rohan Tungate.
Ujawniono też listę stałych rezerwowych, którą otwiera Jan Kvech. Czech był jednym z kandydatów do otrzymania stałego „dzikusa”. Nie udało się, więc Kvech musi czekać na swoją szansę – doświadczenie uczy, że zapewne ją dostanie, bo ciężko przypuszczać, że kontuzje ominą wszystkich zawodników.
Stali rezerwowi SGP 2027
R1 🇨🇿 Jan Kvěch
R2 🇩🇰 Frederik Jakobsen
R3 🇩🇪 Kai Huckenbeck
R4 🇳🇴 Mathias Pollestad
R5 🇺🇦 Nazar ParnickiJest Jakobsen, któremu najmniej zabrakło w Challenge’u. Ciekawe czy dostalibyśmy Harrisa, gdyby to on był pierwszy pod kreską 🤔
#speedway #SGP— Hubert Czaja (@HubertCzaja_) October 8, 2026
SGP 2027: 11 rund i wielki powrót Australii
Przyszłoroczny cykl będzie składał się z 11 rund. Sezon rozpocznie się 1 maja w chorwackim Gorican, a później żużlowcy pojadą między innymi do Warszawy, Pragi, Wrocławia, Rygi, Ipswich, Vojens i Torunia. Jedna z rund zaplanowana na 12 czerwca nadal pozostaje bez potwierdzonej lokalizacji. Faworytem jest tutaj Manchester.
Końcówka sezonu zapowiada się wyjątkowo. Dwie ostatnie rundy odbędą się bowiem 29 i 30 października w australijskiej Adelajdzie. Grand Prix wróci tym samym do Australii, a dla Brady’ego Kurtza, Jacka Holdera i Rohana Tungate’a możliwość pokazania się przed własną publicznością będzie szczególnym wydarzeniem.
Robert Lambert zdetronizował Bartosza Zmarzlika
Tytułu mistrzowskiego bronić będzie Robert Lambert. Anglik został nowym indywidualnym mistrzem świata, detronizując Bartosza Zmarzlika. Brytyjczyk zdobył 162 punkty, a Polak zakończył rywalizację z dorobkiem 160 „oczek”. Trzeci był Brady Kurtz z 157 punktami.
Zmarzlik nie zdołał więc sięgnąć – jako pierwszy żużlowiec w dziejach – po siódmy tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Polak nie będzie jednak długo czekał na kolejną szansę – w 2027 roku ponownie wystartuje w cyklu i będzie jednym z jego głównych faworytów.