Frankowski: Chcemy, żeby Urban dalej był naszym trenerem

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

06 października 2026, 09:55 • 4 min czytania 25

Reklama
Frankowski: Chcemy, żeby Urban dalej był naszym trenerem

Po porażce 0:1 w Zenicy z Bośnią i Hercegowiną Przemysław Frankowski krótko porozmawiał z dziennikarzami w mixed zonie. Zawodnik Stade Rennais stwierdził, że Polacy przegrali ze słabszą drużyną, a zmarnowane sytuacje się zemściły. Podobnie, jak Piotr Zieliński na antenie TVP Sport, 55-krotny reprezentant kraju wyraził poparcie wobec Jana Urbana.

Reklama

Bonus od depozytu do 1230 zł z kodem promo WESZLO i freebet 10 zł na start u legalnego bukmachera Betters – kliknij tutaj i sprawdź szczegóły 

Betters - oferta na start bukmachera

Frankowski: Przegraliśmy ze słabszą drużyną

Mimo większej liczby wykreowanych sytuacji, oddanych strzałów, czy wyższego xG, trzy punkty zostały w Zenicy. Bośniacy wygrali 1:0 po trafieniu Ivana Basicia z rzutu karnego, który Francois Letexier podyktował za faul Jana Bednarka na Jovo Lukiciu. Lukić był adresatem podania od Esmira Bajraktarevicia z PSV Eindhoven, który chwilę wcześniej objechał w prawym sektorze Przemysława Frankowskiego.

Po meczu maczający palce w utracie bramki piłkarz Rennes rozmawiał z mediami w mixed zonie. Stwierdził, że po meczu, którego jego zespół nie wygrał mimo przewagi, czuje niedosyt: – W szatni po meczu była cisza [potem dodał, że też „wkurzenie”]. Przegraliśmy z drużyną słabszą od nas. Wiadomo, jak jest w piłce. Jeśli nie wykorzystujesz swoich sytuacji, zazwyczaj one się mszczą. Więc czujemy duży niedosyt.

Reklama

Następnie Dawid Dobrasz z portalu Meczyki.pl zapytał Frankowskiego, czego jego zdaniem po dobrej pierwszej połowie zabrakło w drugiej. – Ostatniego podania, ostatniego strzału. Tak naprawdę ostatnich 20 metrów zadecydowało, że tych sytuacji w drugiej połowie nie było zbyt dużo. Do 20 metra fajnie się to wszystko układało, a później czegoś brakowało.

Rozgrywający tego wieczora 55. występ dla Polski Gdańszczanin nie zgodził się ze stwierdzeniem dziennikarza radiowej Jedynki, jakoby po przerwie drużyna Jana Urbana gasła. – Czy ja wiem, czy gasła. Tak, jak wcześniej powiedziałem, do 20-30 metrów to się nieźle układało, a potem brakowało tego ostatniego podania.

Reklama

„Trzeba walczyć, najłatwiej się poddać”

Tak, jak kilka dni wcześniej przeciwko Rumunii, 31-latek został wystawiony na lewej obronie, gdzie wiele wcześniej nie grał. Jak już grał po lewej stronie, to jako wahadłowy, czy też skrzydłowy. Na lewej obronie zaś wcześniej zaliczył tylko dwa występy w sezonie 2021/22 w Lens.

Zapytany o ocenę swojego występu na tej pozycji nie chciał tego robić. – Nie jestem od tego, żeby siebie oceniać. Wiadomo, że staram się dać z siebie maksa, czy to jest lewa, czy prawa obrona. Ciężko mi siebie oceniać, nie lubię tego robić. Zostawiam to wam [dziennikarzom].

Reklama

Niespodziewanie wyłonił nam się lewy obrońca na dłużej?

Wiadomo już, że Polska do dywizji A nie wróci, gdyż albo Szwecja, albo Bośnia będzie mieć na koncie 11 punktów. Biało-Czerwoni natomiast mają ich na koncie ledwie cztery. Tyle samo punktów tracą do miejsca barażowego, a także mają przewagi nad ostatnią Rumunią. Frankowski przyznał, że to rozczarowujący dorobek. – Cztery punkty w czterech meczach to nie to, czego chcieliśmy. Trzeba dalej walczyć. Najłatwiej się poddać, ale mamy jeszcze dwa mecze, które chcemy wygrać. Taka jest piłka, trzeba się podnieść i dążyć do tego, żeby te mecze wygrać. 

Reklama

Jeśli Polacy nie skończą fazy grupowej na drugim miejscu, do losowania Euro 2028 przystąpią z trzeciego koszyka. Wychowanek Lechii Gdańsk wierzy jednak, że da się jeszcze to odkręcić i wrócić do drugiego koszyka. – Wszystko jest możliwe. Wszystko jest w naszych rękach, nogach, głowach. Mecz z Rumunią będzie najważniejszy, na nim będziemy musieli się skupić i przede wszystkim go wygrać.

Tuż po końcowym gwizdku Piotr Zieliński na antenie TVP mówił, że wciąż wierzy w projekt, któremu dowodzić ma Jan Urban. Zaufanie do selekcjonera na koniec rozmowy pokazał również Frankowski. – Chcemy, żeby Jan Urban dalej był naszym trenerem. Tyle w temacie.

Reklama

fot. Newspix

25 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Właściciel Wisły: Działanie Legii uderza w wizerunek polskiej piłki

Jan Broda
34
Właściciel Wisły: Działanie Legii uderza w wizerunek polskiej piłki

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Właściciel Wisły: Działanie Legii uderza w wizerunek polskiej piłki

Jan Broda
34
Właściciel Wisły: Działanie Legii uderza w wizerunek polskiej piłki