Miralem Pjanić opowiedział, jak w czasach Juventusu trener znalazł sposób, by Cristiano Ronaldo nie podszedł do wolnego. Opłaciło się, ponieważ Bośniak, który przechwycił piłkę, zdobył z tego stałego fragmentu gry bramkę. Choć z CR7 były już pomocnik współpracował nieco dłużej niż z Leo Messim, Argentyńczyka postawił nad Portugalczykiem.
Znalazł sposób, by Ronaldo nie strzelał z wolnego
Po rozmowie Miralem Pjanica z „La Gazzettą dello Sport” wiralem stała się anegdotka Bośniaka o sprytnym odsunięciu przez ówczesnego trenera Juve Cristiano Ronaldo od rzutów wolnych. Historia miała miejsce w marcu 2019 roku podczas wyjazdu do Neapolu. W 29. minucie Pjanić bezpośrednio z rzutu wolnego dał Juventusowi prowadzenie. Stałego fragmentu Portugalczyk nie wykonał, gdyż chwilę wcześniej Max Allegri wysłał na murawę lekarzy, by ci zajęli się CR7. Wychodzący sam na sam Ronaldo został sfaulowany przez bramkarza, co dało wolnego.
Jeszcze przed strzałem Pjanicia Ronaldo wrócił na murawę. Ustawił się obok pomocnika, ale ten nie dał mu uderzyć. Pjanić pokonał Davida Ospinę, który wszedł w miejsce wyrzuconego z boiska Alexa Mereta. Była to jego osiemnasta bramka w barwach Juventusu, z czego siódma bezpośrednio z rzutu wolnego. W tym samym miesiącu Bośniak ostatni raz w karierze strzelił gola z tego stałego fragmentu. W eliminacjach do Euro 2020 podwyższył prowadzenie swojego zespołu z Grecją na 2:0. Ale jak wiadomo, 2:0 to niebezpieczny wynik – skończyło się 2:2.
– Cristiano jest wyjątkowy. Z nim zawsze zaczynaliśmy mecz z prowadzeniem 1:0. Ma obsesję na punkcie bramek. Ma siłę psychiczną, której powinno się uczyć w szkołach. Jego historia to hołd dla słów, by nigdy się nie poddawać i zawsze chcieć więcej. Z nim jednak bardzo trudno było wykonywać rzuty wolne. Kiedy się zafiksował, nie było możliwości podejść. Trzeba było go zdjąć z boiska, żeby mógł strzelać.
– Allegri miał swój trik. Od razu wysyłał fizjoterapeutów na boisko, kiedy Ronaldo wywalczył faul. Był więc zmuszony zejść, a ja mogłem to przechwycić. Pamiętam, że to się zdarzyło w meczu z Napoli. Przejąłem wolnego i strzeliłem, więc dzięki, Max – opowiadał 36-latek.
Wybrał Messiego nad Ronaldo
Z Ronaldo Pjanić miał okazję dzielić szatnię przez dwa sezony. Latem 2020 roku za zawrotne jak na 30-letniego już wtedy zawodnika 60 milionów euro przeniósł się do Barcelony. Załapał się więc na ostatni sezon Leo Messiego w koszulce Barcy. Choć z Argentyńczykiem grał tylko przez rok, współpracę z nim stawia nad występy w jednej drużynie z Ronaldo.
– Grałem z tyloma fenomenalnymi piłkarzami, przede wszystkim z Messim oraz CR7. Kogo wybrałbym spośród tych dwóch Marsjan? Powiedziałbym, że Leo. Jego klasy nie da się opisać. To człowiek z darem od Boga. Sprawił, że trudne rzeczy stały się łatwe, imponujący.
🚨🎙️ Messi, Ronaldo, and Totti?
🗣️ Miralem Pjanić: „I put Messi in first place; I spent a year with him, and what amazed me was that everything came to him so naturally in training, as if he had a gift from God.” https://t.co/YNYIJuqlKX
— MessiXtra (@MessiXtraHQ) October 4, 2026
W wolnych był ktoś jeszcze lepszy
Podczas pobytu w stolicy Katalonii Pjanić trzykrotnie był świadkiem bezpośredniego trafienia Messiego z rzutów wolnych. Uważa jednak, że Argentyńczyk nie był najlepszym wykonawcą rzutów wolnych, z jakim dzielił szatnię. Tym kimś był pewien Brazylijczyk z Olympique’u Lyon.
– Juninho Pernambucano był niesamowity. Grałem z Messim i Cristiano, ale nikt nie potrafił wykonywać rzutów wolnych tak dobrze jak Juninho. Strzelał nawet z linii środkowej. Idealny rzut wolny nie istnieje. Każdy ma swój sposób, ale jego był bliski ideału. Był ważny dla mojego rozwoju. Wziąłem jego numer 8, gdy odszedł. We Włoszech najlepszym strzelcem wolnych był Pirlo, ale także Sinisa [Mihajlović – przyp. red.].
🎯 The best free-kick taker of all-time? Only one answer…
→ Juninho Pernambucano ←
https://t.co/FBAg2ONIoK— Football Tweet ⚽ (@Footballtweet) August 8, 2026
Buty na kołek Pjanić oficjalnie odwiesił w grudniu 2025 roku po sześciu miesiącach bez klubu. Szkoda jedynie, że ostatnim klubem w jego karierze była CSKA Moskwa. W Rosji spędził sezon 2024/25. Z CSKA sięgnął po krajowy puchar.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix