Bruk-Bet Termalica ogłosiła bardzo przykrą wiadomość. Poinformowała o śmierci swojego byłego prezesa. Na początku XXI wieku współtworzył on fundamenty, dzięki którym klub pokonywał kolejne szczeble i trafił nawet do Ekstraklasy.
Kazimierz Grzebienowski może nie pochodził z Niecieczy, ale to właśnie tam w pewnym momencie zamieszkał. Z czasem jego nazwisko zrosło się z klubem o pomarańczowych barwach. Nieciecza ma przecież niewielu mieszkańców (niecałe 700), więc Grzebienowskiego znali tam niemal wszyscy. Z klubem jako działacz związał się kilkadziesiąt lat temu.
Warto dodać, że Termalica istnieje od 1922 roku. W latach 70. XX wieku zespół przestał istnieć. Reaktywowano go i zarejestrowano w 1983. Na początku XXI w. klub stał się własnością Krzysztofa Witkowskiego.
Budował fundamenty klubu
W 2003 roku Grzebienowski objął stanowisko prezesa Bruk-Bet Termaliki. Klub występował wówczas… w A-Klasie. Wraz z właścicielem „Słoników”, Krzysztofem Witkowskim, „przyczynił się do zbudowania podstaw pod rozwój drużyny”, jak czytamy w pożegnalnym komunikacie.
Po zmianie właścicielskiej przez dwie kadencje pełnił funkcję wiceprezesa. Na tym stanowisku odpowiadał wtedy za drużynę rezerw. Opiekował się nią z ramienia zarządu do połowy 2010 roku, a pod jego opieką rezerwy awansowały. Później obserwował cały rozwój już jako kibic. Widział jak powstaje ładny, klimatyczny stadion przystosowany do wymogów Ekstraklasy.
Kondolencje klubu i kibiców
W sobotę 3 października Bruk-Bet Termalica poinformowała o śmierci Grzebienowskiego, składając kondolencje bliskim zmarłego. Wyrazy współczucia pojawiły się również ze strony kibiców.
Zmarł Kazimierz Grzebienowski – były prezes naszego klubu 🕯
🔗 https://t.co/aHiNtUYTxX
Rodzinie i Bliskim Kazimierza Grzebienowskiego składamy wyrazy głębokiego współczucia. https://t.co/BvgjUO3mGa
— Bruk-Bet Termalica Nieciecza (@BB_Termalica) October 3, 2026
Tak Termalica podała w oficjalnym komunikacie:
Z głębokim żalem informujemy o śmierci Kazimierza Grzebienowskiego, byłego prezesa naszego klubu i wieloletniego człowieka związanego z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Kazimierz Grzebienowski pochodził z Konar, a później zamieszkał w Niecieczy. Piłka nożna od wielu lat była jego wielką pasją. Kibicował naszej drużynie zarówno podczas spotkań rozgrywanych w Niecieczy, jak i meczów wyjazdowych.
Latem 2003 roku został wybrany prezesem klubu. W czasie swojej kadencji, wspólnie z panem Krzysztofem Witkowskim, przyczynił się do budowy solidnych fundamentów pod dalszy rozwój i przyszłe sukcesy drużyny.
Po zmianach właścicielskich przez dwie kadencje pełnił funkcję wiceprezesa odpowiedzialnego za drużynę rezerw, którą z ramienia Zarządu opiekował się do połowy 2010 roku. Pod jego kuratelą rezerwy klubu zanotowały kolejne awanse.
Jego zaangażowanie, oddanie klubowi i miłość do piłki nożnej pozostaną częścią historii Bruk-Bet Termaliki Nieciecza.
Rodzinie i Bliskim Kazimierza Grzebienowskiego składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Klub, którego podstawy współtworzył, stał się takim trochę zespołem up and down – mocnym w 1. lidze, ale za słabym na Ekstraklasę. W poprzednim sezonie Bruk-Bet grał w elicie, ale szybko z niej zleciał. Mimo to Marcin Brosz konsekwentnie buduje zespół, który jest na dobrej drodze do powrotu. „Słoniki „są wiceliderem Betclic 1. Ligi, a do pierwszej Pogoni Grodzisk Mazowiecki tracą tylko dwa punkty.
Fot. Bruk-Bet Termalica Nieciecza