Szwecja – Polska 2:1. Tylko Jerzy Brzęzek znalazł na nich sposób

Mikołaj Duda

03 października 2026, 20:34 • 2 min czytania 3

Reklama
Szwecja – Polska 2:1. Tylko Jerzy Brzęzek znalazł na nich sposób

Wrześniowa przerwa reprezentacyjna upłynęła pod znakiem pojedynków polsko-szwedzkich. Właśnie został stoczony taki trzeci i po raz drugi Biało-Czerwoni musieli uznać wyższość rywali. Młodzi Polacy przegrali jeszcze wyżej od starszych kolegów, a jedynym, który znalazł sposób na pokonanie rywala ze Skandynawii pozostaje Jerzy Brzęczek. 

Reklama

Po meczu pierwszej reprezentacji oraz kadry do lat 21, teraz Szwedom spróbowała przeciwstawić się reprezentacja U18 prowadzona przez Łukasza Surmę. Mecz został rozegrany na inaugurację towarzyskiego turnieju w Hiszpanii i lepsi z tego starcia wyszli piłkarze rywala. Nie pozostawili młodym Polakom najmniejszych złudzeń.

Trzecia odsłona pojedynku polsko-szwedzkiego. Tylko Jerzy Brzęczek znalazł sposób na pokonanie rywala

Przypomnijmy, wszystko zaczęło się od meczu pierwszych reprezentacji w Sztokholmie, gdzie triumfowali gospodarze, w czym spory udział miał Patrik Walemark. W każdym razie skończyło się wynikiem 3:1 po golach Benjamina Nygrena, Yasina Ayariego oraz Viktora Gyokeresa. Jedyne trafienie dla kadry prowadzonej przez Jana Urbana zdobył Sebastian Szymański.

Raptem parę dni później doszło do rewanżu w Katowicach na poziomie najstarszych kadr młodzieżowych i tym razem bez dwóch zdań lepsi byli Polacy. Prym wiódł Bartosz Mazurek, który strzelił dwa gole, a wynik na 3:0 ustalił Daniel Bąk. Kilka miesięcy wcześniej ekipa Jerzego Brzęczka z tym samym rywalem w wyjazdowym starciu wygrała aż 6:0.

Decydujący mecz w kontekście tego, kto jest lepszy podczas obecnej przerwy reprezentacyjnej został rozegrany pomiędzy reprezentacjami do lat 18 w Hiszpanii. A miano jedynego trenera ze sposobem na Szwedów mógł odebrać Jerzemu Brzęczkowi Łukasz Surma. To się jednak nie udało.

Reklama

W składzie znaleźli się choćby Natan Ława, mający już kilkanaście występów w pierwszej drużynie Pogoni Szczecin, Hubert Janyszka, kręcący się w orbicie zainteresowań Nielsa Frederiksena pod kątem gry w Lechu Poznań, czy Bartosz Szywała z rezerw Slavii Praga, cieszący się łatką sporego talentu.

Nawet ich obecność nie przyniosła kadrze Łukasza Surmy korzystnego wyniku. Ta uległa rówieśnikom ze Szwecji aż 1:4, czyli jeszcze wyżej niż pierwsza reprezentacja w Sztokholmie. Honorowego gola strzelił Antoni Kapusta z pierwszoligowej Polonii Warszawa.

Reklama

Młodzi Polacy zagrają jeszcze z Belgią oraz Urugwajem.

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama