Współpracownik Laporty odchodzi z Barcelony. Klub bez dyrektora generalnego

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

30 września 2026, 17:59 • 2 min czytania 1

Reklama
Współpracownik Laporty odchodzi z Barcelony. Klub bez dyrektora generalnego

Hiszpańskie media donoszą o zmianie na stanowisku dyrektorskim w FC Barcelonie. Manel del Rio ma odejść z funkcji dyrektora generalnego klubu. Joan Laporta został już poinformowany o sprawie i z pewnością ma twardy orzech do zgryzienia.

Reklama

Informację podał kataloński portal ARA. Wszystko wypłynęło w momencie, w którym trwa przerwa reprezentacyjna, a czołowi piłkarze klubu występują w kadrach narodowych.

Rozstanie za porozumieniem stron i „nowa ścieżka finansowa”

Decyzja miała zostać podjęta za porozumieniem stron. Według ARA pracowano nad nią „od miesięcy”, a Barcelona przekazała katalońskiemu dziennikowi oświadczenie. Klub tłumaczy rozstanie z dyrektorem zmianą kursu: „Wkraczamy na nową ścieżkę finansową i otwieramy nowy rozdział.” – przekazano.

Del Rio trafił do Barcelony w 2022 roku, razem z Joanem Laportą. Początkowo odpowiadał za działy korporacyjne i finansowe klubu.

Decyzja zapadła w bardzo złożonej sytuacji. W kwestii finansowego fair play przywrócono pewną normalność, ale sytuacja klubu pozostaje… delikatna. A co to oznacza w praktyce? Otóż klub musi zaciągnąć kolejną wielomilionową pożyczkę, którą niedawno zatwierdziło zgromadzenie członków.

Reklama

Wakat po dyrektorze generalnym. Serrano tymczasowo z szerszymi kompetencjami

Barcelona pozostaje bez dyrektora generalnego. Część obowiązków ma tymczasowo przejąć Sergio Serrano, dyrektor finansowy klubu, który pełni tę funkcję od początku obecnego sezonu. Serrano jest też głównym kandydatem do awansu i może otrzymać szersze kompetencje. Ma za sobą ponad 25 lat stażu w sektorze rynków kapitałowych.

Na boisku zamieszania nie widać: zespół Hansiego Flicka ma dotąd komplet zwycięstw. Po zakończeniu przerwy reprezentacyjnej Barcelona zagra 10 października z Getafe na własnym stadionie.

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Zawodnik Realu przejdzie operację. W tym roku może już nie zagrać

Braian Wilma
0
Zawodnik Realu przejdzie operację. W tym roku może już nie zagrać