Puchacz podsumował porażkę. „Widać, że jesteśmy w fazie budowy”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

28 września 2026, 23:01 • 2 min czytania 8

Reklama
Puchacz podsumował porażkę. „Widać, że jesteśmy w fazie budowy”

To był bez wątpienia trudny wieczór dla polskiej reprezentacji. Podopieczni Jana Urbana nie zdołali przełamać szwedzkiej klątwy i przegrali na wyjeździe 1:3. Po meczu przed kamerą TVP Sport stanął Tymoteusz Puchacz, który przyznał, że ten mecz naszej kadrze nie wyszedł.

Reklama

– Te bramki po stałych fragmentach były takie… można się ich ustrzec, ale to tylko gadanie. My musimy wygrywać, a nie cieszyć się z tego, że mamy dobre fragmenty. To kwestia szacunku do kibiców – dopingowali świetnie i należało im się coś więcej – przekonuje reprezentant Polski.

Porażka Polski w Solnie. „Czasami po prostu nie wpada”

– Trochę już gram i wiem, że czasami po prostu nie wpada. Czasami tworzysz sporo i po prostu nie siada. A pod naszą bramką, przy tych stałych fragmentach, siadała po prostu koncentracja. My mieliśmy ich karcić, a to oni nas karcili. Musimy lepiej bronić i szybciej korygować ustawienie, gdy coś nie działa – ocenił Puchacz.

I faktycznie wiele było okazji, w których nasi reprezentanci mogli zdobyć bramkę, parę razy ich ataki wyglądały obiecująco. A drogę do siatki Szwedów znaleźliśmy tylko raz. Słabo wyglądało to też w defensywie, na którą zwrócił uwagę piłkarz Sabahu:

– Ostatnio graliśmy na czterech obrońców, dziś na pięciu – widać, że dalej jesteśmy w fazie budowy, trener szuka. Musimy się jednak wziąć w garść i zacząć wygrywać – podsumował Tymoteusz Puchacz.

Reklama

Fot. Newspix

8 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Narodów

Szymański przyznał po porażce ze Szwecją. „Nie powinienem popełniać takich błędów”

Antoni Figlewicz
0
Szymański przyznał po porażce ze Szwecją. „Nie powinienem popełniać takich błędów”

Liga Narodów

Reklama
Liga Narodów

Szymański przyznał po porażce ze Szwecją. „Nie powinienem popełniać takich błędów”

Antoni Figlewicz
0
Szymański przyznał po porażce ze Szwecją. „Nie powinienem popełniać takich błędów”