Były klub Rodriego uznano winnym 114 ze 115 zarzutów w przeddzień meczu jego reprezentacji z Anglią. Podczas konferencji prasowej przed rywalizacją Hiszpanów na Wembley kapitan La Roja na gorąco zatem musiał odnieść się do wyroku niezależnej komisji. Mówił choćby, że podczas całego jego pobytu na Etihad klub zapewniał, że udowodni swoją niewinność.
Przełom ws. 115 zarzutów wobec City
Po blisko czterech latach od czasu wszczęcia śledztwa wreszcie nastąpił przełom ws. zarzutów wobec Manchesteru City. David Ornstein z „The Athletic” poinformował, iż niezależna komisja uznała klub winnym 114 ze 115 postawionych przeciwko niemu zarzutów. City oskarżono o niedzielenie się dokładnymi informacjami ws. finansów, a także szczegółami płatności dla piłkarzy i trenerów. Do tego dochodzi naruszenie przepisów UEFA dotyczących Finansowego Fair Play i przepisów Premier League dotyczących rentowności i zrównoważonego rozwoju.
Do łamania przepisów miało dochodzić w latach 2009-18. Już w listopadzie 2018 roku w związku z wyciekiem dokumentów finansowych klubu o sprawie informował niemiecki dziennik „Der Spiegel” Postępowanie rozpoczęło się jednak dopiero w lutym 2023 roku. Wciąż nie wiadomo, jakie kary mogą czekać klub z Etihad Stadium. Wszystko również wskazuje, że City złoży odwołanie od tego wyroku. W trakcie rzekomych naruszeń The Citizens zdobyli aż dziesięć trofeów, na czele z trzema mistrzostwami Anglii oraz dwoma Pucharami Anglii.
Manchester City have been found guilty of breaking the majority of the 115 financial rules they were accused of breaching, sources have told BBC Sport.
The Athletic is reporting that the sanctions have not been decided but that the independent panel has reached its decision,… pic.twitter.com/UOhKKGAABz
— BBC Sport (@BBCSport) September 25, 2026
Były gwiazdor City zabrał głos w sprawie
Kilkanaście miesięcy po publikacji „Spiegla”, w lutym 2020 roku, UEFA nałożyła na City dwuletni zakaz udziału w europejskich pucharach i 30 milionów euro grzywny. Pięć miesięcy później Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie uchylił jednak te kary. CAS stwierdził, że rzekome naruszenia zasad Finansowego Fair Play nie zostały udowodnione lub uległy przedawnieniu. Mimo to City musiało zapłacić blisko dziewięć milionów funtów grzywny za brak współpracy z UEFA. Klub nie dostarczył do europejskiej federacji istotnych w sprawie dowodów
W trakcie sporu z UEFA pierwszy sezon w koszulce City rozgrywał. Latem 2019 roku pomocnik został ściągnięty z Atletico Madryt za ponad 60 milionów funtów. Na Etihad spędził siedem lat i rozegrał w tym czasie 298 meczów dla The Citizens. Po wygraniu mundialu za 60 mln euro wrócił do Hiszpanii. Teraz pierwszy raz od czasu transferu do Barcelony zagościł w Anglii. Mistrzowie świata rozpoczną tam bowiem zmagania w Lidze Narodów. Dzień przed meczem na Wembley kapitan La Roja był pytany o dopiero co ogłoszony wyrok przeciwko City.
– Doświadczyliśmy bardzo podobnej sytuacji w 2020 roku. Sprawa była podobna, jedyne co było inne, to oskarżyciele. Klub zawsze podchodził do sprawy spokojnie. Zapewniał, że nie zrobił nic złego i zostanie uniewinniony. Zaufaliśmy klubowi i nawet po uznaniu go początkowo za winnego, finalnie go uniewinniono. Cokolwiek się stanie, miejmy nadzieję, że będzie sprawiedliwie. Wierzę jednak w niewinność klubu. Mówiono nam, żebyśmy byli spokojni, ponieważ robiono wszystko, jak należy – powiedział na konferencji prasowej.
🚨🚨🎙️| Rodri on reports of Manchester City being found guilty:
“I 𝐁𝐄𝐋𝐈𝐄𝐕𝐄 in the justice system and I believe in the 𝐈𝐍𝐍𝐎𝐂𝐄𝐍𝐂𝐄 of the club…” pic.twitter.com/fGe0J3Z2fq
— CentreGoals. (@centregoals) September 25, 2026
Sukcesów „nikt im nie odbierze”
Rodriego dopytywano, czy czuje się źle z tym, co rozstrzygnięto wobec City. Odniósł się również do tematu podważania przez ludzi trofeów, które City przez ten czas zdobyło. On sam w trakcie siedmioletniego pobytu w Manchesterze sięgnął po trzynaście, na czele z Ligą Mistrzów, czy czterema mistrzostwami Anglii.
– Rozumiem wszystkie opinie i to, że to teraz wielka historia. Ale zawsze starasz się myśleć pozytywnie, kiedy każdego dnia żyjesz w tym klubie, ze wszystkimi ludźmi, którzy ciężko pracowali przez te wszystkie lata na te sukcesy. Nie tylko Pepem [Guardiolą] i piłkarzami, ale wszystkimi, od właścicieli po personel klubu. Tego, co osiągnęli, nikt nam nie odbierze. To nie jest coś, co się zdobywa pieniędzmi, lecz wysiłkiem, partnerstwem, codziennym byciem ramię w ramię. Przez lata odnieśliśmy wiele sukcesów, w tym tutaj, na Wembley – odparł.
– Mogę powiedzieć, że wszystko [co osiągnęli] było zasłużone. Żyłem w jednej najlepszych epok w historii angielskiej piłki – kontynuował.
He won it all 🏆🩵 pic.twitter.com/525rH0Pv34
— Manchester City (@ManCity) August 18, 2026
Piłkarz Barcelony był także pytany, czy poczułby się oszukany, gdyby The Citizens nie udało się skutecznie odwołać. Pozostawał przy wierze w stanowisko klubu, który zapewniał o swojej niewinności.
– Zawsze mówili, że są pewni, że zostaną uniewinnieni. Mamy przykład z 2020 roku. „My [piłkarze] byliśmy w tej kwestii bardzo spokojni, nigdy nie byliśmy zdenerwowani. W dzisiejszych czasach niektóre kluby mierzą się z tego typu sytuacjami, to nieodłączna część piłki. Moim zdaniem wszyscy muszą przestrzegać zasad, to oczywiste. Dopóki nie udowodni się im, że się mylą, wierzymy w klub. Byłem tam i wiem, jak działają. To wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć – zakończył.
Starcie medalistów ostatnich mistrzostw świata oraz Europy odbędzie się w sobotę 26 września o godzinie 20:45 czasu polskiego. W grupie Hiszpanów oraz Anglików znajdują się jeszcze Chorwaci i Czesi. Rewanż rozegrany zostanie 15 listopada, ale jeszcze nie wiadomo, gdzie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix