Polak miał być gwiazdą w Hiszpanii. Na razie to spory zawód

Mikołaj Duda

22 września 2026, 23:31 • 3 min czytania 1

Reklama
Polak miał być gwiazdą w Hiszpanii. Na razie to spory zawód

Adam Buksa trafiając na wypożyczenie na zaplecze hiszpańskiej La Ligi był zapowiadany jako wielka gwiazda. Polak miał za zadanie wejść w buty sprzedanego napastnika i potwierdzić aspiracje Mallorki do wywalczenia awansu na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Na ten moment jest sporym rozczarowaniem i nie jest w stanie wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie. 

Reklama

Adam Buksa ostatniego sezonu w barwach Udinese zdecydowanie nie mógł zaliczyć do udanych. Wystąpił w 25 meczach, jednak w znacznej większości wchodząc z ławki rezerwowych i zaledwie trzy razy wpisał się na listę strzelców. Żeby się odbudować został wypożyczony do hiszpańskiej Mallorki, występującej na drugim poziomie rozgrywkowym. Tam jednak nie jest lepiej.

Adam Buksa zawodzi po przenosinach do Hiszpanii. A miał być gwiazdą

Polak w nowym klubie był witany ze sporą pompą. Już na lotnisku czekała na niego spora grupa kibiców oraz dziennikarzy. – Jestem bardzo szczęśliwy. Moim celem jest strzelanie goli i pomaganie zespołowi w wygrywaniu meczów. Mallorca jest zbyt dużym klubem na grę w Segunda Division. Chcę mieć pewność, że pomogę drużynie wywalczyć awans – mówił Buksa tuż po wylądowaniu w Hiszpanii.

Reklama

30-latek miał poprowadzić zespół do ekspresowego powrotu do elity, a także godnie zastąpić Vedata Muriqiego, który po spadku nie miał zamiaru pozostać w klubie. Kosowski snajper w poprzednich rozgrywkach strzelił aż 23 gole na poziomie La Ligi, jednak nawet to nie pozwoliło utrzymać się w gronie najlepszych drużyn w kraju.

W każdym razie Buksie na ten moment daleko, by jakkolwiek nawiązać do występów swojego poprzednika. Polak w Hiszpanii jest już od kilku tygodni, ale wciąż nie doczekał się występu w podstawowym składzie. Jedyne szanse, jakie dostaje to w drugiej połowie z ławki rezerwowych, chociaż raz zdarzyło się nawet, że się z niej nie podniósł.

W swoich pierwszych czterech występach Polak tylko raz wpisał się na listę strzelców. W samej końcówce meczu z Ceutą dobrze odnalazł się przy rzucie rożnym i ustalił wynik na 3:0.

Reklama

Pewną pozycję w pierwszym składzie u trenera nowej drużyny Polaka ma 30-letni Adrian Fuentes, który w swojej karierze nigdy nie grał na wyższym poziomie niż na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy. W nowych rozgrywkach zdobył już cztery bramki.

Mimo rozczarowującej postawy Polaka, Mallorca po sześciu ligowych meczach ma na koncie 13 punktów, co przekłada się na trzecie miejsce w tabeli. Do liderującego Castellon traci trzy oczka.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama