Notowania Kamila Grosickiego w Pogoni Szczecin tak niskie jeszcze nie były. Mimo to Alex Haditaghi zapewnia, że nie żałuje przedłużenia umowy z byłym już reprezentantem Polski.
Obie strony mocno się w trakcie tych rozmów przepychały i dzieliły swoimi wrażeniami w mediach, ale ostatecznie na początku tego roku „Grosik” zdecydował się na podpisanie nowego kontraktu. Problem w tym, że jego boiskowa wartość dla drużyny drastycznie spada.
Grosicki nie gra, ale Haditaghi nie żałuje przedłużenia jego umowy
Po przyjściu Oscara Garcii doświadczony skrzydłowy prawie nie jest wykorzystywany. W tym sezonie Pogoń rozegrała jak dotąd osiem meczów ligowych, a hiszpański trener tylko trzy razy skorzystał z usług Grosickiego. Za każdym razem chodziło o wejścia z ławki. Z Motorem Lublin 38-latek zaliczył nawet asystę przy golu Kellyna Acosty. Sam do siatki nie trafił od 9 listopada ubiegłego roku, gdy pokonał bramkarza Jagiellonii.
Grosicki wyraźnie nie pasuje Garcii do jego bardziej pragmatycznego, ale jednocześnie intensywnego stylu gry. Mimo to Alex Haditaghi, zapytany na portalu X, czy nie żałuje zatrzymania tego zawodnika, stwierdził jednoznacznie, że nie.
„Istnieje stare powiedzenie: niewidomy mężczyzna używa laski przez 30 lat, bo jej potrzebuje, a potem, gdy odzyskuje wzrok i może chodzić bez niej, spala ją. Kibice piłki nożnej czasem traktują zawodników w ten sam sposób. Kamil dał Pogoni niesamowite lata. Sam w sezonie 2023/24: 13 goli, 14 asyst i tytuł zawodnika sezonu. Był najlepszym zawodnikiem w Ekstraklasie przez 2 lata, a w kolejnym pomógł Koulourisowi stać się najlepszym zawodnikiem w Polsce. Przyniósł do tego klubu jakość, zwycięstwa, szacunek i przywództwo” – przypomniał właściciel Portowców.
„Każdy się starzeje. Maldini, Totti, Modrić, Iniesta, Giggs. Ronaldo… Nawet legendy w końcu zmieniają swoje role. To nie wymazuje tego, co znaczyły dla swoich klubów. Kibice wymagają lojalności od zawodników. Lojalność musi działać w obie strony. Kamil wciąż ma piłkę w sobie, ale co ważniejsze, jest naszym kapitanem, jednym z naszych głównych liderów i wnosi ogromny wkład na boisku i poza nim. Widzimy to codziennie w tym, co robi dla tej organizacji, naszych młodych zawodników i wielu innych rzeczy. Jeden trudny mecz, jeden trudny miesiąc czy starzenie się nie sprawiają, że zapominam o latach zaangażowania. Lojalność jest dla mnie bardzo ważna i nie tak ją rozumiem” – dodał Haditaghi.
Decyzje kadrowe Garcii bronią się wynikami. Pogoń po pechowej porażce z Legią na inaugurację rozgrywek, w kolejnych siedmiu meczach odniosła cztery zwycięstwa i zanotowała trzy remisy. Dzięki temu zajmuje piąte miejsce w tabeli, mimo że ma jeszcze zaległy wyjazd do Białegostoku. Po przerwie na kadrę Portowcy zmierzą się u siebie z Koroną Kielce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix