W siódmej kolejce Saudi Pro League napakowane gwiazdami europejskiej piłki Al-Hilal rozbiło na wyjeździe Al-Taawoun 6:0. Hat-tricka ustrzelił nowy nabytek Niebieskiej Fali, Gabriel Martinelli. Szerszym echem odbiły się jednak skandaliczne okrzyki kibiców gospodarzy skierowanie w kierunku Rubena Nevesa. By go zdekoncentrować, miejscowa publiczność skandowała nazwisko tragicznie zmarłego Diogo Joty. Saudyjska federacja wyciągnęła konsekwencje i ukarała klub.
Diogo Jota zmarł w lipcu zeszłego roku. Portugalski piłkarz i jego brat Andre Silva zginęli w wypadku samochodowym w Hiszpanii, którego przyczyną była pęknięta opona. Auto wypadło z trasy, zapaliło się, a obaj mężczyźni zginęli na miejscu. Całą Portugalię i Liverpool, którego zawodnikiem był wówczas Diogo Jota, pochłonęła wówczas żałoba. Zaledwie kilkanaście dni wcześniej zawodnik The Reds ożenił się z Rute Cardoso.
Śmierć Joty mocno wstrząsnęła m.in. Rubenem Nevesem, który był jego bliskim przyjacielem. Obaj zawodnicy grali razem nie tylko w reprezentacji Portugalii, ale też w FC Porto i Wolverhampton. W lipcu zeszłego roku Nevesowi przyszło nieść trumnę z ciałem swojego przyjaciela, a kiedy na stadionach oddawano jego przyjacielowi hołd, to trudno mu było ukryć emocje.
Skandal w Arabii Saudyjskiej. Klub został ukarany
Zakpić z Nevesa i pamięci o jego zmarłym przyjacielu podczas meczu siódmej kolejki Saudi Pro League postanowili kibice Al-Taawoun, z którym mierzyło się Al-Hilal z Portugalczykiem w składzie. Podczas meczu miejscowa publiczność skandowała w jego kierunku nazwisko zmarłego piłkarza. Zespół Nevesa wygrał aż 6:0, a po meczu 29-latek udzielił tylko krótkiej wypowiedzi.
– Mam tylko nadzieję, że po tym, co zrobili, nie pójdą się modlić – powiedział Portugalczyk w strefie mieszanej.
Rúben Neves, tras el partido: „Espero que no vayan a rezar después de lo que han hecho”.pic.twitter.com/WrIEgw4Sd1 https://t.co/aeLvq6GiKl
— Albert Ortega (@AlbertOrtegaES1) September 13, 2026
Oburzony całym zajściem był inny reprezentant Portugalii, który występuje na co dzień w Arabii Saudyjskiej, a mianowicie Cristiano Ronaldo.
– Liga musi podjąć działania i ukarać tego typu zachowania kibiców. To już nie jest futbol i muszą istnieć jakieś granice. Ludzie, którzy tak postępują, nigdy więcej nie powinni mieć wstępu na stadion – napisał na Instagramie legendarny piłkarz.
Saudyjska federacja poszła za jego słowami i wyciągnęła konsekwencje z zachowania publiczności, choć ukarany został jedynie klub, a nie wspomniani kibice. Al-Taawoun musi zapłacić grzywnę w wysokości 100 tysięcy reali (20 tysięcy funtów). Do tego federacja zamknęła ich stadion na dwa najbliższe spotkania, które rozegrają przy pustych trybunach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix