W ostatnich dniach piłkarska Polska żyje przede wszystkim zamieszaniem, jakie stworzyło się wokół Adriana Siemieńca i jego wiadomości wysyłanych do sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika. Teraz oficjalne oświadczenie w tej sprawie wydała Komisja Ligi, która wkrótce będzie miała za zadanie podjąć decyzję w sprawie kary dla trenera Jagiellonii.
W największym skrócie przypomnijmy, przed meczem przedostatniej kolejki minionego sezonu Jagiellonia miała w swoim składzie aż ośmiu zawodników zagrożonych pauzą za nadmiar żółtych kartek. Adrian Siemieniec skontaktował się wtedy z arbitrem Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem (nie brał udziału w tym starciu Jagi), w jaki sposób porozmawiać z Pawłem Raczkowskim, by ten w trakcie meczu dał znać sztabowi szkoleniowemu, któremu zawodnikowi grozi napomnienie.
Teraz Adrianowi Siemieńcowi grożą za to konsekwencje, a w najgorszym wypadku nawet czasowe zawieszenie. Komisja Ligi właśnie wydała specjalne oświadczenie w sprawie jednego z najlepszych polskich szkoleniowców.
Komisja Ligi zabrała glos w sprawie Adriana Siemieńca. „Standardowy element procedury”
Jak czytamy w oświadczeniu opublikowanym na łamach WP Sportowych Faktów, Komisja Ligi wszczęła procedurę po otrzymaniu dokumentów od Komisji Dyscyplinarnej przy Polskim Związku Piłki Nożnej. Wszystko odbędzie się w standardowy sposób, by zapewnić, że decyzja będzie odpowiednia.
W oświadczeniu czytamy:
„Komisja Ligi po analizie materiału i dokumentów, które trafiły do niej 1 września z Komisji Dyscyplinarnej PZPN, wszczęła postępowanie i obecnie podejmuje działania mające na celu uzupełnienie niekompletnego materiału dowodowego w prowadzonej sprawie.
Rzetelność i obiektywizm postępowania dyscyplinarnego wymagają pozyskania kompletnych informacji oraz zgromadzenia wszystkich niezbędnych wyjaśnień. Działania te są standardowym elementem procedury dyscyplinarnej, który ma na celu dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego oraz zapewnienie, że finalne rozstrzygnięcie zostanie podjęte w oparciu o pełny i bezstronnie zweryfikowany materiał dowodowy.”
Oznacza to, że Komisja Ligi sama będzie zbierała dowody przed podjęciem jakiejś decyzji. W celu wymierzenia kary odpowiedniej do popełnionego czynu przez Adriana Siemieńca może choćby wezwać na przesłuchanie świadków i dopiero później zwołać wewnętrzne posiedzenie, na którym zapadnie werdykt.
W każdym razie toczące się postępowanie nie zmienia faktu, że Adrian Siemieniec normalnie wykonuje swoje obowiązki w Jagiellonii, a w najbliższych dniach czekają go dwa trudne starcia. W środku tygodnia piłkarze z Białegostoku zagrają w Grecji z Olympiakosem Pireus w pierwszej kolejce Ligi Europy, a po powrocie do kraju w hicie weekendu staną w szranki z warszawską Legią.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix