Tak późno jeszcze nikt nie skończył. Shelton pokonał Alcaraza

Maciej Piętak

09 września 2026, 10:11 • 3 min czytania 0

Reklama
Tak późno jeszcze nikt nie skończył. Shelton pokonał Alcaraza

To pewne – Amerykanin zagra w finale US Open. Ben Shelton po raz pierwszy w karierze pokonał Carlosa Alcaraza i po pięciosetowym boju awansował do półfinału US Open, gdzie zmierzy się z Francesem Tiafoe. Mecz trwał ponad cztery i pół godziny, a zakończył się po godzinie trzeciej czasu lokalnego.

Reklama

Ben Shelton w półfinale turnieju wielkoszlemowego. Po raz trzeci w karierze

Alcaraz wrócił na korty po trwającej blisko pięć miesięcy przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka. Hiszpan nie rozgrywał żadnych turniejów przed US Open, jednak nie przeszkodziło mu to w gładkim pokonaniu najpierw Romana Safiullina, później Jaime’a Farii, a następnie Wu Yibinga. Poziom trudności wzrósł dopiero w czwartej rundzie, ale i rozstawiony z dwudziestką Tommy Paul nie znalazł sposobu na trzecią rakietę świata i ugrał zaledwie jedenaście gemów.

W ćwierćfinale amerykańskiej imprezy czekał na niego reprezentant gospodarzy Ben Shelton. Zawodnik rozstawiony z ósemką miał bardziej wyboistą drogę do tego etapu turnieju. W pierwszych trzech rundach stracił po jednym secie, ale i rywali miał trudniejszych. Amerykanin odprawił Tallona Griekspoora, Huberta Hurkacza, Denisa Shapovalova, a w czwartej rundzie pokonał bez straty seta Stefanosa Tsitsipasa.

W pierwszym secie obaj panowie długo trzymali swoje serwisy. Alcaraz przełamał rywala na 6:5, ale chwilę później Shelton odłamał. W tie-breaku Amerykanin prowadził 5:3, ale przegrał kolejne cztery punkty i ostatecznie seta.

W kolejnej partii dziewiąta rakieta wzięła odwet. Hiszpański tenisista został przełamany w trzech z czterech gemów serwisowych, a i w tym czwartym Amerykanin miał cztery szanse na breaka. Ostatecznie Shelton wygrał 6:1, a następnego seta rozpoczął od kolejnego przełamania rywala. Alcaraz miał później trzy szanse, by odłamać przeciwnika, ale reprezentant gospodarzy się wybronił i prowadził w setach.

Reklama

Shelton mógł rozpocząć czwartą partię także od przełamania, ale tym razem nie wykorzystał swoich dwóch szans na breaka. Skorzystał z tego Alcaraz, który chwilę później wygrał gema przy podaniu rywala. Później podwyższył jeszcze prowadzenie i zrewanżował się Amerykaninowi za drugiego seta, również wygrywając 6:1.

Nikt tak późno nie kończył

W decydującym secie obaj tenisiści znowu skupiali się na wygrywaniu swoich podań. Alcaraz miał szansę na przełamanie przy stanie 2:2, Shelton trzy okazje przy wyniku 4:3, ale ostatecznie o awansie do półfinału musiał zadecydować tie-break rozgrywany do dziesięciu punktów. Ten zaczął się nieco lepiej dla Amerykanina, który prowadził 3:1. Potem to Hiszpan zdobył cztery punkty z rzędu i zyskał delikatną przewagę. Z kolejnych dziewięciu akcji siedem wygrał jednak tenisista rozstawiony z ósemką i to on zameldował się w półfinale, w którym zmierzy się ze swoim rodakiem, Francesem Tiafoe.

Pojedynek Alcaraza z Sheltonem przeszedł też do historii jako najpóźniej zakończone spotkanie w dziejach US Open. Panowie podziękowali sobie za mecz o 3:33 czasu lokalnego.

– Mam nadzieję, że moi najlepsi przyjaciele i rodzina nie mają do pracy na szóstą – powiedział Shelton po spotkaniu.

Reklama

W drugiej połówce drabinki o półfinał powalczą Alexander Zverev z Botikiem van de Zandschulpem oraz Karen Chaczanow z Alexandrem Blockxem.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Media: Zaskakujący transfer last minute. Karol Borys wraca do Ekstraklasy!

Braian Wilma
2
Media: Zaskakujący transfer last minute. Karol Borys wraca do Ekstraklasy!

Polecane

Reklama
Ekstraklasa

Media: Zaskakujący transfer last minute. Karol Borys wraca do Ekstraklasy!

Braian Wilma
2
Media: Zaskakujący transfer last minute. Karol Borys wraca do Ekstraklasy!