Crvena zvezda wspiera zbrodniarza. Jawnie i oficjalnie

AbsurDB

Autor:AbsurDB

07 września 2026, 15:28 • 6 min czytania 27

Reklama
Crvena zvezda wspiera zbrodniarza. Jawnie i oficjalnie

Kibice mają często różne dziwne pomysły. Trudno zapanować nad wielotysięcznym tłumem, w którym mogą zdarzyć się jednostki mające skrajne poglądy i opinie. Dlatego często trudno zrozumieć kary nakładane za ich zachowania na kluby. Crvena zvezda poszła jednak o krok dalej. Jawnie i oficjalnie wspiera w swoich mediach społecznościowych Ratko Mladicia – zbrodniarza wojennego i mordercę cywilów. Chełpi się w internecie oprawą, na której fani z dumą wskazują kierunek, jaki wskazał im Mladić: ludobójstwo na cywilach.

Reklama

Skandaliczna oprawa kibiców Crvenej zvezdy

„O zmarłym albo dobrze, albo wcale” to jedno z głupszych powiedzeń. Gdyby się do niego stosować, właściwie na tym trzeba byłoby zakończyć opowieść o Ratko Mladiciu. W wieku 23 lat wstąpił do Związku Komunistów Jugosławii. Cała jego kariera zawodowa związana była z armią.

W 1991 roku dowodził operacją Coast-91, w ramach której Jugosłowiańska Armia Ludowa próbowała w okolicach Zadaru i Szybeniku przeciąć na pół terytorium Chorwacji, która właśnie ogłosiła niepodległość. Akcja nie zakończyła się zaplanowanym efektem. Walki toczyły się na terenach, przez które dziś tysiące Polaków przejeżdża w drodze na wymarzone wakacje.

W 1992 roku niepodległość ogłosiła Bośnia i Hercegowina. Działały w niej de facto trzy armie: muzułmańska, sprzymierzona z nią chorwacka i serbska, w skład której weszło prawie sto tysięcy żołnierzy armii jugosłowiańskiej, którzy przejęli także cały jej sprzęt, co dało im wielką przewagę militarną. O dowodzenie oddziałami Serbowie poprosili właśnie Mladicia, który zaczął od oblężenia Sarajewa, trwającego cztery lata.

Wtedy jeszcze sprzeciwiał się skrajnym planom lokalnych polityków. „Nie możemy oczyszczać terenu tak, by zostali tylko Serbowie. To byłoby ludobójstwo”. „Nie możemy zniszczyć albo utopić wszystkich Muzułmanów”. To jego wypowiedzi udokumentowane w trakcie haskiego procesu. Kolejne trzy lata wojny mocno go jednak zmieniły.

Reklama

Srebrenica była małym miastem górniczym przy samej granicy z Serbią. Przez trzy lata wojny Bośniakom udawało się utrzymywać tę enklawę pośrodku serbskich terytoriów, mimo że nie mieli żadnego połączenia ze swoimi rodakami w głównej części Bośni. Żeby było jasne: Muzułmanie (nie w znaczeniu wyznania, a jednej z narodowości zamieszkujących Bośnię) nie byli potulnymi barankami czekającymi pokornie na rzeź. Ich dowódca Naser Orić został później skazany za dopuszczenie do torturowania i zabicia kilku Serbów.

Potocari – zbrodnia przy milczeniu Europy

ONZ ustanowiła na terenie enklawy strefy bezpieczeństwa, których miały strzec siły międzynarodowe. Wstępem do tragedii było umieszczenie w nich holenderskich żołnierzy, którzy zarekwirowali Bośniakom broń. Choć zgodnie z Rezolucją Rady Bezpieczeństwa nr 824, baz ONZ nie wolno było atakować, Mladić zignorował zasady. W ostatnim z obozów w Potocari schroniło się kilka tysięcy bezbronnych Bośniaków, opuszczonych przez swoją armię. Holendrzy wydali ich Serbom.

Na rozkaz Mladicia rozpoczęła się masowa, systematyczna egzekucja ludności cywilnej. Zginęło osiem tysięcy osób. Przed kamerami telewizyjnymi zbrodniarz chwalił się:

Reklama

„Oto jesteśmy… w serbskiej Srebrenicy. W przededniu kolejnego serbskiego święta oddajemy to miasto narodowi serbskiemu w darze. Wreszcie, po powstaniu przeciwko janczarom, nadszedł czas, by zemścić się na Turkach w tym regionie.”

Warto dodać, że przerzucając siły, by zmasakrować bezbronną ludność, Mladić spowodował utratę trzech ważnych miejscowości w zachodniej Bośni na rzecz armii chorwackiej. Nawet przez serbskich polityków został uznany za szaleńca i odwołany ze stanowiska. Latami ukrywał się w małej serbskiej wiosce przed poszukiwaniami Międzynarodowego Trybunału Karnego. Znaleziono go w 2011 roku. Został skazany na dożywocie za zbrodnie wojenne, w tym przede wszystkim za ludobójstwo w Srebrenicy, ale także za zbrodnie przeciwko ludzkości, których dopuściły się jego oddziały na Bośniakach i Chorwatach, zabójstwa ludności w Sarajewie, przymusowe deportacje, bombardowanie i ostrzeliwanie przez snajperów cywilów w Sarajewie oraz wzięcie personelu ONZ jako zakładników. Mladić zmarł w haskim więzieniu ONZ 27 sierpnia 2026 roku.

Oczywiście świat obiegły obrazki, na których Serbowie opłakują jego śmierć. Dla wielu był bohaterem. Choć warto przypomnieć, że tylko nieco połowa Serbów sprzeciwiała się jego aresztowaniu, a jedna czwarta wręcz się z niego cieszyła. Aż jedna czwarta, bo w świetle historii tego kraju trzeba przyznać, że nawet Mladić nie cieszył się bezgranicznym wsparciem ludności. Tak potraktowano jego mural w Belgradzie:

Reklama

Klub chwali się wsparciem dla zbrodniarza

Co innego jednak opinie zwykłych ludzi, a co innego oficjalne poparcie dla zbrodniarza wojennego. To, że pojedynczy kibice Crvenej zvezdy wywiesili banery z wyrazami poparcia dla Mladicia przed meczem Crvenej zvezdy z Viktorią Pilzno, można jeszcze zrozumieć. Klub nie tylko się od nich nie odciął, ale wręcz pochwalił się tym w mediach społecznościowych.

Reklama

W weekend poszedł jednak o krok dalej. Przed niedzielnymi derbami Belgradu fani miejscowych przedstawili oprawę wspominającą Mladicia. Towarzyszył jej napis „Pravac Potocari”, co oznacza „Kierunek Potocari”. Chodzi o miejsce, w którym dokonano ostatecznej rzezi cywilów po likwidacji oblężenia Srebrenicy. Tu nie ma niuansów. Tu nie ma gry słów. Tu nie ma inteligentnego prztyczka w nos rywali. „Litewski chamie, klęknij przed polskim Panem” to przy tym pryszcz. Nic nieznacząca igraszka.

Serbscy fani mówią jasno: Ratko, prowadź nas ku masakrze ludności cywilnej. Co na to klub? Otóż, także z dumą zamieścił film z oprawą w swoich mediach społecznościowych.

Reklama

Ja naprawdę rozumiem, że można mieć różne punkty widzenia na wojnę w byłej Jugosławii, czy na konflikt izraelsko-palestyński. Podziwiam też bałkański fanatyzm na trybunach. Jednak są granice, których przekraczać nie wolno. Jeżeli nie uznamy, że hołd dla ludobójcy jest niedopuszczalny (a tym większym skandalem jest promowanie go przez potężny klub), to do czego jeszcze możemy się posunąć?

Warto dodać, że już w 2017 roku Czerwona Gwiazda została ukarana przez UEFA po meczu przeciwko BATE za oprawę wspierającą Mladicia po skazaniu go przez Międzynarodowy Trybunał w Hadze. Biorąc pod uwagę, jak drakońskie kary wymierzała europejska federacja naszym klubom za błahostki, tym razem może skończyć się na bardzo daleko idących konsekwencjach.

Mladić przegrał

Zastanawiałem się, czy nie przemilczeć zachowania Serbów. Czy nagłaśnianie tego tematu nie pomaga im bardziej, niż im szkodzi. Moje wątpliwości rozwiał Emir Suljagić, prezes Centrum Pamięci o Masakarze w Srebrenicy, któremu udało się ją przeżyć:

„Należy dać Serbom największe platformy i najsilniejsze megafony. Należy pozwolić, by usłyszał ich cały świat. By cały świat zobaczył i usłyszał to, co widzimy i słyszymy już od ponad 30 lat. Skoro mówią swoim głosem i swoimi słowami, nie należy stawać im na drodze.”

Reklama

Mladić przegrał. Chciał, by muzułmańska społeczność Bośni zniknęła z miejsca, w którym żyła od setek lat. Chciał, by nie mogła powrócić i by świat o niej zapomniał. Poległ z kretesem.

Tak pisze Emir Suljagić. Jaka jest jego odpowiedź na śmierć Mladicia? Pomógł swoim córkom zrobić „biżuterię” z różnych znalezionych drobiazgów. Potem czytał im na dobranoc i położył je spać. To jest odpowiedź. Życie toczy się dalej. Zło przegrało, a dzieci nie muszą już dorastać w koszmarze, jakiego on doświadczył. I tylko to się liczy.

Reklama

Fot. Newspix.pl

27 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama