Marcos Llorente znów zaskoczył. Zakończył karierę w reprezentacji

Jan Broda

Autor:Jan Broda

03 września 2026, 22:19 • 3 min czytania 1

Reklama
Marcos Llorente znów zaskoczył. Zakończył karierę w reprezentacji

Marcos Llorente już wcześniej dał się poznać jako kolorowy ptak. Miłośnik promieni UV, przeciwnik okularów przeciwsłonecznych, zwolennik medycyny alternatywnej, diety jaskiniowca oraz odrzucania wszelkiego rodzaju ram społecznych. Piłkarz Atletico Madryt ponownie zszokował. Tym razem – ni stąd, ni zowąd – po prostu zakończył karierę w reprezentacji Hiszpanii, z którą dopiero co sięgnął po złoty medal na mistrzostwach świata. 

Reklama

I choć może wydawać się to szokujące, to akurat w kontekście Llorente decyzja o zakończeniu reprezentacyjnej kariery w wieku ledwie 31 lat dobrze wpisuje się w jego, delikatnie rzecz ujmując, dość ekscentryczny sposób bycia. Piłkarz Atleti pożegnał się z kadrą Hiszpanii w mediach społecznościowych. Jak sam przyznał, to decyzja „osobista, bardzo przemyślana i płynąca prosto z serca”.

Po długim namyśle podjąłem decyzję o zakończeniu mojego rozdziału w reprezentacji. Mam świadomość, że wciąż jestem młody i gdybym nadal wykonywał swoją pracę dobrze, być może czekałoby mnie jeszcze wiele lat gry z tą koszulką. Wiem, że wielu z Was tego nie zrozumie i zapewne ja sam, patrząc z boku, też bym tego nie zrozumiał. Jest to jednak decyzja osobista, bardzo przemyślana i – przede wszystkim – płynąca prosto z serca. Bez względu na to, czy pojechałbym na mistrzostwa świata, czy nie, oraz bez względu na nasz wynik, tę decyzję podjąłem już wcześniej – przekazał Llorente w oficjalnym oświadczeniu.

Szok w Hiszpanii. Mistrz świata zakończył karierę w reprezentacji

Reklama

– Mogę być jedynie nieskończenie wdzięczny wszystkim ludziom, których spotkałem na swojej drodze przez te lata i którzy sprawili, że wraz z rodziną mogłem przeżyć wyjątkowe, niezapomniane chwile. Zabieram ze sobą wszystko, co tu przeżyłem, a w szczególności ostatnie 52 dni spędzone z cudowną grupą, która walczyła do samego końca, by wznieść Hiszpanię na sam szczyt. I tak właśnie się stało. Reprezentowanie mojego kraju i bycie częścią tej historii było dla mnie ogromnym powodem do dumy. Dziękuję za wszystko – dodał.

Kariera Llorente w barwach La Furia Roja była krótka, ale owocna w sukcesy. Wychowanek Realu Madryt zadebiutował w listopadzie 2020 roku w meczu z Holandią pod wodzą Luisa Enrique. Był uczestnikiem Euro 2020 oraz mistrzostw świata 2022 i 2026. Przegapił Euro 2024, gdy Luis De La Fuente postawił na prawej obronie na Daniego Carvajala i Jesusa Navasa. Miejsce w kadrze odzyskał przed tegorocznym mundialem, lecz musiał uznać pierwszeństwo na swojej pozycji Pedro Porro. W sumie swoją przygodę z drużyną narodową zamknął z bilansem 27 meczów, 4 asyst oraz – przede wszystkim – tytułem mistrza świata.

Fot. Newspix

Reklama

1 komentarz
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Szulczek szczerze przyznał się do wpadki. „To był mój błąd”

Jan Broda
2
Szulczek szczerze przyznał się do wpadki. „To był mój błąd”

Inne reprezentacje

Reklama