Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet z kompletem zwycięstw zakończyła zmagania w grupie A mistrzostw Europy. Na zakończenie rywalizacji w tej części turnieju Biało-czerwone pokonały 3:2 gospodynie, Turczynki. Miały jednak zastrzeżenia co do sportowej postawy swoich rywalek.
W pierwszych czterech spotkaniach Polki straciły tylko jednego seta i to niespodziewanie w starciu z Łotyszkami, dla których sam fakt pojawienia się na mistrzostwach jest już sporym sukcesem. Pokonały je 3:1. Ponadto do zera rozprawiły się z Węgierkami, Słowenkami i Niemkami.
Na zakończenie rywalizacji w grupie na ich drodze stanęły gospodynie z Turcji. Tutaj trzeba było rozegrać już pięć setów, ale na koniec to Polska wyszła z nich zwycięsko. Biało-czerwone poddają jednak w wątpliwość sportową postawę swoich rywalek, które mogły kalkulować, że względem drabinki na dalszą część turnieju lepiej opłaca się im zająć drugie miejsce.
Damaske: Niekoniecznie wiem, co myśleć o swojej grze w tym momencie
– Myślę, że dzisiaj dużo nam wychodziło. Rywalki też… Nie powiem tego – ugryzła się w język w rozmowie z Polsatem Sport Magdalena Stysiak, która jednak jasno zwróciła uwagę na to, że wątpi w pełne zaangażowanie Turczynek.
Na mniejszą dyplomację postawiła Paulina Damaske. Jedna z najlepszych zawodniczek polskiego zespołu skomentowała dla telewizji: – Miałam okazję pokazać się z dobrej strony. Jednak kiedy przeciwnik ci się podkłada, ciężko żeby nic ci nie wychodziło. Cieszę się, że nasza drużyna dobrze wyglądała, ale niekoniecznie wiem, co myśleć o swojej grze w tym momencie – stwierdziła polska zawodniczka.
Polki nie kalkulowały i fazę pucharową zainaugurują starciem z Portugalią. Turczynki natomiast trafiły na reprezentację Azerbejdżanu.
Fot. Newspix