Losowanie nie było złe. Cel: 24. miejsce i play-offy

AbsurDB

Autor:AbsurDB

28 sierpnia 2026, 14:57 • 4 min czytania 9

Reklama
Losowanie nie było złe. Cel: 24. miejsce i play-offy

W losowaniu Ligi Europy oba polskie kluby trafiły ze swojego koszyka na Crystal Palace i Sunderland. Niestety, regulamin rozgrywek sprawił, że trudno było tego uniknąć. Z grona rywali najwyżej rozstawionych Lech trafił fatalnie i zmierzy się z najmocniejszymi rywalami, a Jagiellonia znacznie lepiej. Najważniejsze jest, że z zestawu przeciwników z najniższym współczynnikiem to Poznaniacy trafili fenomenalnie (w tym na portugalskiego drugoligowca), a Białostoczanie też całkiem nieźle. Dlatego szanse na grę w fazie pucharowej naszego duetu nieznacznie wzrosły!

Reklama

Po losowaniu Ligi Europy 2026/27

Oto przeciwnicy Jagiellonii:

  • Olympique Lyon (dom), Olympiakos Pireus (wyjazd)
  • Anderlecht (dom), Viktoria Pilzno (wyjazd)
  • Crystal Palace (dom), Sunderland (wyjazd)
  • Ararat (dom), Lewski Sofia (wyjazd)

Tak wygląda zestaw rywali Lecha:

  • Bayer Leverkusen (dom), Benfica (wyjazd)
  • Ferencvaros (dom), Union Saint-Gilloise (wyjazd)
  • Sunderland (dom), Crystal Palace (wyjazd)
  • Torreense (dom), OFI Kreta (wyjazd)

Lech w stosunku do oczekiwań sprzed losowania wylosował:

  • Dwóch najtrudniejszych rywali z pierwszego koszyka
  • Najtrudniejszego rywala z drugiego koszyka oraz całkiem korzystnie: Ferencvaros
  • Dwóch z czterech najtrudniejszych rywali z trzeciego koszyka
  • Dwóch najprostszych rywali z ostatniego koszyka

Jagiellonia wylosowała:

Reklama
  • dwóch z czterech najłatwiejszych rywali z pierwszego koszyka
  • przeciętnych rywali z drugiego koszyka
  • dwóch z czterech najtrudniejszych rywali z trzeciego koszyka
  • rywali nieco poniżej przeciętnej trudności z ostatniego koszyka

Lech znów zagra z Benfiką

Nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać

Na pierwszy rzut oka wygląda, jakby Lech był w dużo gorszej sytuacji. Biorąc pod uwagę drugi i trzeci koszyk, to oba polskie kluby mają podobnych rywali (z trzeciego nawet takich samych), zatem różnica leży wyłącznie w najwyżej i najniżej rozstawionych rywalach. Tych pierwszych znacznie trudniejszych ma Lech. Tych drugich – Jagiellonia. Paradoks polega na tym, że dla szans na wskoczenie na 24. miejsce w tabeli to drugie jest znacznie ważniejsze.

Nie robi wielkiej różnicy, czy uda ci się zdobyć jeden punkcik z najsilniejszymi rywalami, czy przegrasz z nimi oba mecze. Natomiast różnica między wygraną a remisem z najsłabszymi przeciwnikami jest już dość istotna. Dwa to więcej niż jeden. Dla szans na uciułanie tych dziewięciu/dziesięciu punktów, które dadzą grę w play-offach najważniejsze jest, by zdobyć jak najwięcej na najsłabszych. Najlepiej oczywiście sześć punktów. Pozostałe cztery można wtedy dorzucić w pozostałych spotkaniach.

Reklama

Z tego powodu, a także przez to, że Poznaniacy są dziś po prostu uznawani za drużynę nieco mocniejszą od Białostoczan, Lech po losowaniu wciąż jest w korzystniejszej sytuacji od Jagi. Mało tego, oba zespoły podskoczyły po losowaniu o jedno oczko w prognozowanej na podstawie rankingu Elo tabeli końcowej.

Lech na 20. miejsce, wyprzedzając Anderlecht i Besiktas (Kolejorza przeskoczył Ferencvaros), a Jagiellonia na 27. miejsce, przed Omonię. W obu przypadkach są to lokaty, które nie pozwalają spać spokojnie. Awans do rundy play-off da zajęcie 24. miejsca, a do tego potrzebne będzie dziewięć lub dziesięć punktów. Aby ominąć ten etap, trzeba zająć ósmą lokatę, a do tego potrzebne będzie nawet pięć wygranych. Taki wynik jest raczej poza zasięgiem naszych klubów.

 

Reklama

 

Dziesięć punktów. 24. miejsce. Oto cel naszego duetu

Oceniając rywali polskich klubów nie widzimy pełnego obrazu, jeśli nie uwzględnimy tego, na kogo trafili pozostali uczestnicy Ligi Europy. Sprawdziłem wszystkie pary z uwzględnieniem siły zespołów. Wnioski są następujące:

  • Najwięksi zwycięzcy losowania to: Ferencvaros, Ararat i Rennes (te kluby zyskały około punktu w oczekiwanej tabeli końcowej)
  • Najwięksi pechowcy: Besiktas, Lyon i Celta (straciły około punktu w oczekiwanej tabeli końcowej)
  • Lech „zyskał” 0,2 punktu i jest pod tym względem jedenasty. Jagiellonia zyskała 0,1 punktu i jest pod tym względem szesnasta

Ferencvaros trafił na najsłabszych możliwych rywali z trzeciego i czwartego koszyka. Besiktas na najtrudniejszych z… każdego.

Wygląda więc na to, że wbrew pozorom losowanie było dla naszych klubów neutralne, a jeżeli już wskazywać kierunek, to raczej pozytywne niż negatywne. Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę to, o czym pisałem jeszcze przed losowaniem: nie dało się uniknąć Anglików, więc nie powinniśmy traktować meczów z nimi jako kary boskiej. To efekt bardziej regulaminu rozgrywek niż samego losowania.

Reklama

Dodatkowo, dla naszych szans najistotniejsze było uniknięcie mocnych rywali z najniższym rankingiem (Hoffenheim i Besiktasu) oraz Bournemouth, co się udało. Nie ma więc co rozpaczać. Do boju o 24. miejsce w tabeli! W tej walce liczyć się będzie każdy, najmniejszy punkcik. Na szczęście rozstrzygnie się na boisku, nie w komputerach.

Fot. Newspix.pl

9 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Europy

Reklama
Liga Europy

Przed losowaniem już wiemy: zagramy z Anglikami

AbsurDB
9
Przed losowaniem już wiemy: zagramy z Anglikami